
#Antek
..był szczupłym, filigranowym chłopakiem średniego wzrostu, brunetem z idealnie ułożonymi włosami i wyraźnie wystającymi kośćmi policzkowymi. To, co jednak najbardziej przykuło jego uwagę, to ciepłe, błękitne oczy i bardzo długie rzęsy, jak na chłopaka. W jego twarzy było też coś niezwykłego, coś uroczego, zapraszającego do rozmowy, tak jakby zachęcał, żeby go bliżej poznać. Jednak dziś był zupełnie inny niż podczas ich poprzedniego spotkania. Z daleka można było zauważyć, że przepełnia go smutek. Teraz rozumiał też, że wynika on z bezsilności, z którą wyraźnie nie mógł sobie poradzić…
Zastanawiacie się dlaczego to właśnie siebie, będąc jednocześnie autorem, zobrazowałem jako Antka… No cóż, dałem z siebie bardzo dużo głównemu bohaterowi mojej książki. Poza tym ukazując siebie jako główną postać, chciałem pokazać, że skoro autor mógł się w niego wcielić… może to zrobić każdy z Was…

#Marek
…przy dużym, elektrycznym kominku, podwieszonym do sufitu, stał wysoki mężczyzna z gładko zaczesanymi włosami w kucyk oraz idealnie ostrzyżoną krótką brodą. Miał niezwykle szlachetne rysy twarzy, dodające mu z jednej strony powagi, z drugiej nieziemskiego seksapilu. Ubrany był w elegancką granatową marynarkę i biały t–shirt z dużym logo. Na stopach miał białe airmaxy, jego model był jednak zdecydowanie nowszy od mojego i na pewno nie zakładał ich na każdą okazję…[…] Dla niego był to miły wieczór i fakt rozpoczęcia interesującej znajomości, dla mnie kolejny przełom w moim życiu. Droga, którą rozpocząłem, aby odkryć samego siebie… Wówczas zrozumiałem, że chcę nią podążać dalej…
Jak myślicie kim Marek był dla głównego bohatera i jaka relacja będzie go z nim łączyć. Czy myślicie, że Marek to pozytywna postać? W postać Marka, wcielił się Maciej Kopeć, miał trudne zdanie bo ci co znają Macka będą wiedzieć, że nie ma wiele wspólnego z Markiem z mojej książki.

#Kaśka
…była piękną, wysoką kobietą, z długimi, falującymi, brązowymi włosami, które nadawały jej pewnego rodzaju szyku i klasy. Była pewna siebie, odważna, wiedziała czego chce. Kaśka kierowała się w życiu dewizą, że aby coś osiągnąć należy działać i iść naprzód, a pomysł jak to zrobić pojawi się sam. Dzięki temu w późniejszych latach osiągnęła wszystko to, co sobie założyła… (a przynajmniej tak jej się wydawało…
Kaśka to bohaterka bez której ta książka nie mogła by powstać… nic dziwnego, że momentalnie staje się ulubienicą każdego nowego recenzenta. To zdecydowanie dobry duch książki… Czemu jednak nie radzi sobie tak dobrze z własnym życiem?
W postać Kaśki wcieliła się Marta Sikorska. I choć nigdy nie poznała pierwowzoru swojej postaci, odnalazła się w niej doskonale 😀

#Max
…miał w sobie coś z mężczyzny i coś z dużego chłopca. Drzemał z na wpółotwartymi ustami. Był blondynem z rozczochranymi włosami i gładko ogoloną twarzą. Nieznajomy był mniej więcej mojego wzrostu, widać było, że siłownia nie jest mu obca, jego ciało pokrywała złocista poświata rozpościerająca się od zadbanych stóp po całej linii uniesionych pośladków, kończąc na wyrzeźbionym brzuchu i wystającej klatce piersiowej.. W jego majestatycznej, nieruchomej pozycji było coś niezwykle pociągającego i erotycznego…
Niewątpliwie Max to jedna z najbarwniejszych postaci mojej książki to bohater, który zdecydowanie jest świadomy swojej atrakcyjności… i złamał już niejedno serce… recenzentki
Nie było prosto znaleźć kogoś kto mógłby się w niego wcielić… aż wreszcie trafiłem na profil Oliviera. Napisałem do niego „hej robię sesję promocyjną mojej książki, czy chciałbyś wcielić się w jedną z bardziej kontrowersyjnych postaci, w ramach jej promocji”:
Oliver: „jasne chętnie pomogę”. Cóż patrząc na efekty sesji… nie mogłem lepiej wybrać 😀
Jak myślicie jakim bohaterem będzie Max i co łączy go z Antkiem? Dajcie znać w komentarzach!

#Magda
… była szczupłą blondynką średniego wzrostu. Miała proste włosy sięgające jej do wysokości ramion i długą grzywkę pokręconą na kształt fali, podpiętą kryształową wsuwką. Duże, brązowe oczy podkreślały bardzo delikatny makijaż, powagi na twarzy dodawały zaś prostokątne okulary. Przywodziła na myśl dobroduszną, choć zdecydowaną kobietę. Z jednej strony miała bardzo ciepły uśmiech, z drugiej surowe, pełne powagi spojrzenie, które budziło respekt…
„Ja tylko chciałam pomóc” – to jedno zdanie, które najbardziej oddaje kim jest Magda w Moście Ikara.
Magda nie wie jednak, że czasem lepiej jest nie pomagać… a pozwolić innym podejmować decyzje o swoim życiu. Jak myślicie czy polubicie Magdę z mojej książki i czy jej pomoc przyniesie oczekiwane skutki?
W postać Magdy, wcieliła się Magdalena Wiślak dziewczyna, która najbardziej ze wszystkich wspierała mnie w powstanie tej powieści… choć w taki sposób mogłem się jej odwdzięczyć!

#Marcin
…był wysokim brunetem z brązowymi, wyrazistymi oczami, miał idealnie wypielęgnowany, kilkudniowy zarost oraz niesamowicie seksowne pełne usta, wprost stworzone do pocałunków. Wyglądał jak model z okładki bielizny najlepszych marek. Miał przy tym czarujący uśmiech i pewny siebie zdecydowany głos. W jego twarzy było coś niezwykle uwodzicielskiego, jakiś rodzaj niepokoju, który potrafił uzależniać…”
Szukanie Marcina, to również nie było najprostsze zadanie. To nie tylko bohater o idealnej sylwetce, ale też tym charakterystycznym błyskiem w oku…
Na konto Adriana który zgodził się wcielić w postać Marcina, trafiłem zupełnie przypadkiem, i od początku wiedziałem, że właśnie tak wyobrażałem sobie jego postać. Nic w tym dziwnego Adrian to doświadczony trener personalny, wiec jak nikt zna się na zasadach budowania sylwetki… ale to swoim spojrzeniem przekonał mnie najbardziej!
Marcin, to jednocześnie, niezwykle ważna, tajemnicza i „trudna” postać mojej książki, tym bardziej dziękuję Adrianowi, że zgodził się w niego przez chwile wcielić.
Jak myślicie jaki wpływ będzie mieć na Antka?

#Matka/ #Dorota
…Z czasem moje włosy przybrały złoty odcień jak u mojej matki. Piegi zanikły, zostawiły tylko kilka kropek rozświetlających moje policzki, a moja sylwetka zaczęła nabierać bardziej kobiecych kształtów. Z małej dziewczynki pozostały tylko duże niebieskie oczy, ludzie mówili „wypiękniałaś”, nie wierzyłam im…
Dorota to prawdopodobnie postać, która wzbudzi najwięcej emocji… Nic w tym dziwnego każdy z nas wie…, że mamy kochają najbardziej… czasem, aż za bardzo…
W postać Matki wcieliła się Aguś Olszowa i wiecie co? Miała najtrudniejsze zadanie, bo choć Dorota to nieśmiała, szara myszka, Aguś to przebojowa, i pewna siebie kobieta… Jak myślicie dała radę? Jak oceniacie relację miedzy nią a Antkiem na podstawie ich wspólnego zdjęcia?

#Ojciec / #Radek
…”chciałem być ojcem, chciałem być najlepszym ojcem. I zostałem! […] To właśnie był cały Radek. Zawsze tylko wymagał, wymagał od Antka, ode mnie, a przede wszystkim od samego siebie. Zawsze oczekiwał i żądał. Nigdy nie prosił”…
Czy wystarczy chcieć aby być dobrym ojcem, i co właściwie znaczy „być dobrym”. Radek będzie zadawać sobie to pytanie przez całą książkę, zanim jednak znajdzie na nie odpowiedź, będzie musiał zmierzyć się z demonami własnej przeszłości…, które wcale nie zamierzają go opuścić…
– Wojtek zgodziłbyś się wcielić w postać ojca z mojej książki?
– Wojtek: Chyba jestem za młody..
– Ja: Potrzebuję kogoś o groźnym wyrazie twarzy.
– Wojtek: Ok , idealnie się nadaje
Jak myślicie jaki będą one miały wpływ na jego relację z synem?

#Grzegorz
…dziś nie przypominał tej samej osoby sprzed siedmiu lat. Jak sam powtarzał, trzeba walczyć i żyć dalej, nie wolno się poddawać. Kierował się dewizą, że to my decydujemy o naszym losie, a to jakich wyborów dokonamy, może zaowocować w przyszłości. Regularnie uczęszczał na siłownię, zapuścił gęsty zarost i dbał o swoją garderobę. W idealnie skrojonym garniturze jego szerokie plecy i muskularne ramiona dominowały nad całą sylwetką. Zadbane dłonie i niski basowy głos sprawiały, że jak na swoje prawie pięćdziesiąt lat przykuwał uwagę zarówno kobiet, jak i mężczyzn. I choć na głowie pojawiały się już znaczące pasma siwych włosów, a zarost gdzieniegdzie barwiły srebrne kępki, dodawało mu to męskości i powagi…
Poszukiwanie żadnej z postaci nie było tak trudne, jak kogoś kto wcielił by się w Grzegorza. Jednocześnie to dla mnie najważniejsza postać całej powieści. Facet idealny… ale czy na pewno? Mała podpowiedź: altruizm to nie jest domena większości mężczyzn…
Grzegorza również nie było łatwo znaleźć. Kiedy jednak zobaczyłem Ihora, pomyślałem że, tak właśnie wyglądała postać z mojej książki… problem polega na tym ze Grzegorz ma 49 lat a Ihor… 30! 😀 Solidnie musieliśmy się postarać aby go postarzyć :P. Dzięki Ighor, że odważyłeś się na ten krok!