Kiedy dostałem do rąk książkę Davida Sedarisa „Sama radość”, nie wiedziałem zupełnie, czego się po niej spodziewać. Tytuł brzmiał trochę przewrotnie — zbyt pozytywnie jak na autora, który słynie z czarnego humoru i ironicznego spojrzenia na świat. Myślałem: „Okej, pewnie będzie zabawnie, może trochę absurdalnie, ale czy coś więcej?”.
I właśnie to „więcej” mnie zaskoczyło. Bo ta książka to nie tylko zbiór błyskotliwych i jakże prawdziwych obserwacji to emocjonalny rollercoaster, w którym śmiech miesza się z melancholią, a ironia z czułością. Z każdą stroną coraz bardziej czułem, że autor nie pisze po to, żeby nas rozbawić — on pisze o nas. I dlatego tak to do nas trafia!
Przygotowałem dla Ciebie spis treści, który pomoże Ci łatwiej nawigować po tym wpisie.
Krótko o fabule – czyli o życiu, które dzieje się między śmiechem a ciszą

Nie ma tu jednej historii ani klasycznej fabuły. Autor w swojej książce prawdopodobnie pisze o sobie i o świecie, który obserwuje z uwagą chirurga i humorem komika. Każdy rozdział to osobna historia, choć całość tworzy wspólny przekaz. Między innymi o ojcu, który wymyka się z życia w najbardziej nieoczekiwany sposób; o siostrze, która potrafi doprowadzić do szału i rozczulić w tej samej chwili; o ludziach spotkanych mimochodem, którzy zostają w pamięci jak drobne, ale znaczące rysy na szkle.
W tle przewija się wszystko, co dobrze znamy z naszego życia — pandemia, starzenie się, śmierć, rodzina. To wszystko, co dotyczy każdego z nas. Ale Sedaris ma ten dar, że nawet o smutku pisze tak, że wywołuje uśmiech. To nie jest „lekka książka”, ale czyta się ją z lekkością, bo autor nie udaje, że życie jest proste
„Sama radość” – groteska i satyra w jednym
David Sedaris jest mistrzem w opowiadaniu o absurdzie codzienności. Pokazuje ludzi w sytuacjach tak dziwnych, że trudno uwierzyć, iż to się naprawdę wydarzyło — a jednak coś w nas mówi: „Tak, to mogłoby być o mnie”. Bo mogło! Jego opowieść jest tak prawdziwa, jak żywcem wyjęta z naszej codzienności. Jego humor jest groteskowy, ale nigdy złośliwy. Raczej śmieje się z życia, niż z ludzi. Autor potrafi opisać coś zabawnego tak, że chwilę później robi się dziwnie cicho. Bo pod tym śmiechem kryje się często bezradność, żal, strach. Kiedy pisze o starzeniu się, o rodzinnych relacjach, o śmierci ojca — nie ucieka w patos. Zamiast tego mówi: „Tak jest. I czasem można się z tego pośmiać, żeby nie zwariować”. To taki rodzaj humoru, który trafia głębiej, niż się spodziewasz.
Prawdziwość tekstu – czyli o odwadze bycia sobą

To, co najbardziej cenię w tej książce, to niczym niezmącona szczerość. Autor nie próbuje się przypodobać, nie pozuje na „pisarza, który wszystko wie”. On obserwuje, notuje i nie boi się przyznać, że czasem coś go boli, że bywa wkurzony, mało cierpliwy, a nawet niemiły. Ale w tym właśnie tkwi jego siła i autentyczność. Nie udaje, że ma receptę na szczęście. Pokazuje, że „sama radość” nie polega na nieustannym uśmiechu, tylko na umiejętności zobaczenia sensu nawet wtedy, gdy życie wygląda jak kiepski żart. To taka szczerość, której dziś w literaturze coraz mniej — bez filtra, bez udawania, że jest idealnie.
POLECAM: Dlaczego szary to kolor, który nigdy nie wychodzi z mody?
Postacie – portrety, które zostają na długo
Muszę przyznać, że kocham to, co autor zrobił ze swoimi postaciami. On nie pisze o bohaterach z wielkich powieści. Jego postacie to ludzie, których mijamy codziennie trochę dziwni, trochę nieprzewidywalni, ale zawsze do szpiku prawdziwi. Ojciec, który walczy o ostatnie słowo; siostry, które potrafią rozśmieszyć i zranić jednym zdaniem; przypadkowi znajomi, którzy pojawiają się na chwilę, a potem wracają w myślach jak niezamknięty rozdział. To postacie z krwi i kości, narysowane z czułością i lekką ironią. Sedaris potrafi jednym zdaniem oddać całą osobowość człowieka. I choć czasem jego bohaterowie wydają się groteskowi, to właśnie w tej przesadzie widać prawdę o nas samych. I za to cenię tę książkę najbardziej!
„Sama radość” – dla kogo ta książka i dlaczego warto po nią sięgnąć

„Sama radość” to książka dla tych, którzy lubią, gdy literatura ma w sobie coś więcej niż tylko ładne zdania. Dla tych, którzy potrafią śmiać się z siebie, a jednocześnie nie boją się zajrzeć głębiej. Dla ludzi, którzy wiedzą, że humor to czasem najlepszy sposób na przetrwanie dnia. Czyta się ją powoli, z uśmiechem, ale i z takim cichym: „Kurczę, jak on to trafnie ujął”. To nie jest książka, którą się tylko czyta to książka, którą się czuje. I która, choć wcale nie jest prosta i wymaga wejścia w jej rytm, szybko nie pozwoli oderwać się od siebie.
ZOBACZ TEŻ: Dlaczego tak bardzo nienawidzę jesieni…
i czy w ogóle potrafi być piękna?
Tytuł „Sama radość” jest trochę jak żart, bo to nie jest książka o radości w oczywistym sensie. To raczej opowieść o tym, że radość i smutek to dwie strony tej samej historii. Sedaris pokazuje, że życie bywa śmieszne i okrutne zarazem, że nic nie jest czarno-białe. I że w tym całym chaosie jest coś pięknego.
To książka, która zostaje z tobą długo po ostatniej stronie. Bo przypomina, że nie trzeba się uśmiechać cały czas, żeby naprawdę czuć radość.
KUPISZ TUTAJ: „David Sedaris – Sama Radość”
DDOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: PREMIERA MOJEJ KOLENEJ KSIĄZKI!
KRÓLOWA DRAM! JUŻ W SPRZEDAŻY

Czy zdarzyło Ci się kiedyś marzyć o byciu szczuplejszą, piękniejszą, bardziej perfekcyjną?
Eliza marzy dokładnie o tym samym…, tylko że jej życie wymknęło się spod kontroli i wygląda zupełnie inaczej, niż to sobie zaplanowała. Na co dzień gra rolę lojalnej BFF – mistrzyni od ogarniania problemów wszystkich swoich przyjaciół (przynajmniej tak jej się wydaje). Ale jej własny świat? Cóż, totalna masakra.
Miłość, praca, przyjaciele (czy na pewno nimi są?),rodzina, która nie akceptuje jej życia w stolicy. I właśnie wtedy przychodzi moment olśnienia: jak sama mówi, skoro życie „ucieka jej przez dłonie”, podejmuje decyzję, która zmienia wszystko – napisze książkę. Tyle, że nie o sobie, lecz o życiu swojego przyjaciela Adasia. Czy to ją uratuje? Czy pogrąży jeszcze bardziej?
Poznaj polską Bridget Jones, królową pomyłek, przekręceń i dram – bo przecież każdy kraj zasługuje na swoją Bridget!
TU KUPISZ KSIĄŻKĘ Z AUTOGRAFEM
Oceń stylizacje
( głosów)👁 Ten wpis został przeczytany 1882 razy.
☕ Szacowany czas czytania: 7 min.



I am truly thankful to the owner of this web site who has shared this fantastic piece of writing at at this place.
I just like the helpful information you provide in your articles
I truly appreciate your technique of writing a blog. I added it to my bookmark site list and will
Fantastic post — I shared it with my team and they found it useful.
Pretty! This has been a really wonderful post. Many thanks for providing these details.
I just wanted to drop by and say how much I appreciate your blog. Your writing style is both engaging and informative, making it a pleasure to read. Looking forward to your future posts!