Żużel może być sXXX… i „Bez hamulców”.

Recenzja książki Aleksandry Pakuły.

Nigdy nawet nie zakładałem, że w swojej blogerskiej karierze stanę się poniekąd specjalistą od romansów… Tymczasem, ostatnio, to właśnie ten gatunek najczęściej trafia w moje ręce. Istnieje przypuszczenie, że im więcej i częściej sięgam po ten rodzaj powieści, tym poprzeczka mogłaby stanowczo się obniżać. I nagle trafia do mnie książka, która po kilku stronach staje w czołówce literatury tego typu i nie mam co do tego żadnych wątpliwości, bo „Bez hamulców” Aleksandry Pakuły, to nie tylko wyjątkowa jakość ale i historia… inna, niż wszystkie.

„Bez hamulców” – Romans inny niż wszystkie.

Aleksandra Pakuła - "Bez hamulców"

28.97 

Buy from here
Pins
  1. Aleksandra Pakuła - "Bez hamulców"

To nie będzie standardowy romans. W większości tego typu historii pojawiają się: Ona- młoda, niedoświadczona lub skromna dziewczyna, On – starszy, często niebezpieczny lub zamknięty w sobie mężczyzna. W powieści „Bez hamulców” wszystko jest na odwrót. Bo Ona to czterdziestoletnia rozwódka, próbująca na nowo ogarnąć swoje życie i karierę dziennikarki, rzucona w zupełnie nowe środowisko, On to dwudziestokilkuletni przystojniak cieszący się pełnią życia żużlowiec, realizujący swoje sportowe pasje. Tych dwoje trafia na siebie i w jakiś sposób muszą okiełznać rodzące się w nich niepohamowane uczucie. A dzieli ich, nie tylko wiek czy bagaż doświadczeń ale i spojrzenie na swoją przyszłość, czy też ci „inni” o których głównej bohaterce nie wolno zapomnieć.

ZOBACZ TEŻ: CUDZE ŻYCIE: NEWSY O KSIĄŻCE

Zacznę niestandardowo, bo od tego, co zazwyczaj wymieniam na koniec. Z Aleksandrą Pakułą debiutowaliśmy mniej więcej w tym samym czasie. Jej debiutancka powieść „Lekcja Hiszpańskiego” przewijała się u tych samych recenzentów co u mnie, zaś pochwał nad jej powieścią było co niemiara. Nie ukrywam, że i mnie zaczęło interesować kim jest ta młoda pisarka i skąd ten zachwyt nad jej twórczością. Zrządzeniem losu trafiliśmy pod ręce tego samego Wydawcy – Purple Book i po paru stronach zrozumiałem – Ola ma gigantyczny talent. Dawno nie czytałem książki tak młodego twórcy, który posiadałby tak dobrze rozwinięty styl i język literacki. Powieści Oli są dopracowane a płynność czytania sprawia, że jeśli nawet książka, nie leży w Waszym ulubionym gatunku…to po prostu chce się ją czytać!

Przechodząc jednak do fabuły, to za co należy pochwalić autorkę, to za pomysł na książkę, której zazwyczaj pisarki się wystrzegają. Dopiero podczas rozmowy z Olą zadała mi ona pytanie „ile znasz romansów z bohaterką po czterdziestce?”. Kiedy zastanowiłem się nad odpowiedzią, to ostatnia, która przychodziła mi do głowy była Bridget Jones. Dlaczego!? Czy kobiety po czterdziestce nie mają prawa do swoich bohaterek w książkach! Dlaczego mamy czytać tylko o młodych, pięknych i naiwnych, podczas gdy to z wiekiem zdobywamy najciekawsze doświadczenie, o którym warto mówić… a biorąc pod uwagę i bohaterkę książek Oli- urodę, której mogłaby pozazdrościć niejedna dwudziestolatka! Ta książka była po prostu potrzebna. I bardzo się cieszę, że mogła powstać, bo ogromna grupa zwolenniczek tej literatury… wreszcie ma swoją bohaterkę, której życie… może się jeszcze nieraz odwrócić.

Olu, tym wygrałaś!

W powieści „Bez hamulców” poznajemy także młodego żużlowca – Nickiego. I przyznam szczerze, że jego postać mogłaby wyjść groteskowo i komicznie, czego bałem się po pierwszych rozdziałach książki. Tymczasem autorka wykonała nie tylko drobiazgowy research, jeśli chodzi o zagadnienia tego niecodziennego sportu ale sam Nicki nie jest młodym, typowym „szczylem” i nieraz wykazuje się większą rozwagą i dojrzałością niż starsi bohaterowie książki.

POLECAM: NOWE GREY BOOKI OD NATASZY SOCHY I MAGDALENY STACHULI CZYLI JAK POWTÓRZYĆ SUKCES?
Recenzja książek: „Stalker” i „Piętno”.

Nie byłbym sobą gdybym nie wyszczególnił także punktu, który najczęściej obniża moja ocenę w przypadku tego gatunku, zaś u Oli plasuje ją jeszcze o jedno oczko wyżej. Tym czymś będzie- erotyka, która w romansach ma stanowić pikanterię i wzbogacać fabułę, a nieraz staje się najnudniejszą, najbardziej zniechęcającą i obrzydzającą czytanie częścią lektury. Tymczasem w powieści „Bez hamulców” erotyka ma hamulce! I całe szczęście, bo chociaż jej nie brakuje, to Ola zostawia ogromną dozę wyobraźni, kusi nas motywacją i opisem odczuć ale nie zdradza szczegółów pozwalając widzowi samemu zobrazować sobie doznania swojej bohaterki… i chwała Ci za to! 🙂

Podsumowując:

WARTO PRZECZYTAĆ: POKAŻ MI SWÓJ KOLOR… A POWIEM CI KIM JESTEŚ.
Czyli o tym, co kolory naszych ubrań mówią o nas.

Prawdopodobnie, gdyby nie Purple Book, nie sięgnąłbym po tę książkę. Tymczasem trafiłem na przypadek, który potrafił mnie zaskoczyć i stworzyć prawdziwą przyjemność z czytania. Mało tego, na koniec powiem Wam, że to czym Ola dodatkowo podniosła moją ocenę to zakończenie, którego jestem pewien ze nikt z Was nie będzie się spodziewać… a jeśli czytaliście moją książkę „Most Ikara” … wiecie, że niebanalne i zaskakujące zakończenia lubię najbardziej!

KUPISZ TUTAJ: „Bez Hamulców” – Aleksandra Pakuła

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: PREMIERA MOJEJ DRUGIEJ KSIĄŻKI:

„CUDZE ŻYCIE”

TU KUPISZ KSIĄŻKĘ

Sending
Oceń stylizacje
5 (2 głosy)

Sprawdź pozostałe książki Aleksandry Pakuły:

Używam afiliacji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poznaj bohaterów książki: CUDZE ŻYCIE

Poznaj bohaterów książki: CUDZE ŻYCIE