Mroczne letnisko to druga książka Anny Klejzerowicz, z którą miałem okazję otrzymać do swojej recenzji. I powiem Wam szczerze to spotkanie wydarzyło w idealnych okolicznościach. Podczas wakacji w Meksyku miałem ze sobą trzy książki. Jedna z nich – ta która miała być najlepsza… niestety – okazała się kompletnym niewypałem. Taki typ lektury, przy której człowiek nie czuje ciekawości, tylko zaczyna odliczać strony do końca. A kiedy czytelnik zaczyna sprawdzać, ile jeszcze zostało do ostatniego rozdziału, to wiadomo, że coś w tej relacji nie zadziałało.
Duchy… szatany i inne kurhany…
Recenzja książki Mroczne letnisko






