Kolory, które leczą…

czyli czym jest chromoterapia i na czym polega?

Jak dobrze wiecie, nigdy nie bałem się odważnych stylizacji i oryginalnych kolorów w swoich ubraniach. Mało tego wielokrotnie zauważyłem, że to co na siebie zakładałam i w jakim jest kolorze wpłynęło na moje samopoczucie oraz nastrój danego dnia.

Zaobserwowane przeze mnie dobroczynne działanie kolorów ma poparcie w specyficznej nauce zwane chromoterapia. Nie ma to nic wspólnego z wyszukiwarka google, ale z terapią leczenia za pomocą kolorów! Wiem, że brzmi to jak żywcem wyjęte z wątpliwej medycyny alternatywnej, ale terapia ta była stosowana już w starożytności. Zobaczmy zatem co kryje się za tą oryginalną nazwa i czy za pomocą kolorów naprawdę można leczyć?

Okulary przeciwsłoneczne - Ray-Ban Copy

598.00 

Buy from here

Koszula we wzory - MR. GUGU & MISS GO

119.99 

Buy from here

Biały Top - AliExpress

24.48 

Buy from here

POLO - Aliexpress

92.54 

Buy from here

Białe sneakersy ze skóry - ALEXANDER MCQUEEN

2,585.00 

Buy from here
Pins
  1. Okulary przeciwsłoneczne - Ray-Ban Copy
  2. Koszula we wzory - MR. GUGU & MISS GO
  3. Biały Top - AliExpress
  4. POLO - Aliexpress
  5. Białe sneakersy ze skóry - ALEXANDER MCQUEEN

ZOBACZ TEŻ: JOGGERY, WYGODNE… ALE CZY ŁADNE?
Jak i z czym nosić męskie Joggery.

Chromoterapia, czym jest?

Nazwa chromoterapia, jak już wspomniałem wcześniej, wzięła się z zastosowania kolorów w ramach terapii wspomagającej leczenie wszelkiego rodzaju dolegliwości. I choć może brzmieć to abstrakcyjnie, w rzeczywistości zabieg tego rodzaju polega na oddziaływaniu fal elektromagnetycznych o specyficznej barwie i określonej częstotliwości. Wedle założeń, barwy docierają do naszego mózgu stymulując jego pracę i wpływając na określone światłoczułe struktury ciała.

Chociaż wytłumaczenie naukowe brzmi bardzo sensownie, i myślę, że może mieć przełożenie na nasze zdrowie, pamiętajcie, że choreoterapia ma głównie zastosowanie wspomagające. Nie myślcie zatem że jest w stanie zastąpić jakiekolwiek konwencjonalne metody leczenia. Co nie zmienia jednak faktu, że może dodatkowo wpływać na ich skuteczność.

Leczenie kolorem – jak to działa

O tym, że wobec jakiś kolorów czujemy się lepiej lub gorzej nie trzeba nikogo przekonywać. Już choćby tego rodzaju bodźce to nic innego jak stymulacja naszego mózgu. Sama zaś psychika z tym powiązana, ma ogromne znaczenie na poprawę naszego zdrowia fizycznego. Kolory jednak mogą wpływać także na tak prozaiczne rzeczy jak poprawa metabolizmu, przyspieszać poczucie głodu a nawet pobudzenia seksualnego.

Żeby świadomie wpływać na swój organizm musielibyśmy znać pełen zestaw barw i powiązane z nim działanie lecznicze. Nie sposób tego spamiętać. Nasz organizm jednak jest tak skonstruowany, że stara się sam podpowiadać na jakie barwy ma akurat ochotę. Nic dziwnego, że w sytuacjach stresowych szukamy tych kolorów, które nas wyciszają jak błękity czy zielenie.

Chromoterapia to bardziej skomplikowana dziedzina nauki niż mogłoby się wydawać. Kolory obieramy przede wszystkim za pomocą zmysłu wzroku, ale nie tylko. W chromoterapii ważne jest też jak na światło reaguje nasza skóra. Dlatego lampy, których używa się w chromoterapii, naświetlają całe ciało, tak aby energia świetlna przeniosła się w głąb organizmu i uruchomiła jego procesy regeneracyjne i lecznicze.

Jakie Kolory i na co działają?

Każdy kolor może wpływać na nasze zdrowie w inny sposób. Nie sposób wymienić je wszystkie wraz z powiązaną funkcją terapeutyczną. W tym poście postaram się przytoczyć te najważniejsze oraz to jak mogą nam pomóc.

Biały: ma za zadanie wspomagać układ odpornościowy organizmu. To też kolor wspomagający leczenie wszelkich chorób skóry. Wszystko za sprawą podobnego odcienia jakie daje światło słoneczne, a właśnie ono wpływa na wytworzenie w organizmie witaminy D odpowiedzialnej za odporność.

Czerwony: działanie czerwonego może być pomocne we wszelkich chorobach reumatycznych. Może ono też leczyć melancholię z racji silnego oddziaływania pobudzającego. Nie jest wskazy przy chorobach serca, gdyż wzmaga krążenia krwi w organizmie.

Niebieski: to kolor, który choć wycisza i uspokaja, to może w dużej mierze działać przygnębiająco. Dobrze sprzyja jednak bezsenności, obniża ciśnienie i ma dobroczynne działanie przy wszelkich chorobach serca, a także zapalenia gardła, anginy lub oczu.

Żółty: To kolor zwalczający takie dolegliwości jak przemęczenie, osłabienie czy stres. Sprzyja zwalczaniu przeziębienia (być może dlatego wszystkie leki rozgrzewające mają właśnie tą barwę) a także sprzyja leczeniu chorób skóry.

Czarny: choć raczej kojarzy się negatywnie to kolor wyciszający, sprzyjający leczeniu nerwicy i odpoczynkowi. W nadmiarze może jednak potęgować depresję i melancholię.

Zielony: uważny jest za kolor nadziei i łagodzenia konfliktów. Stosowany jest przy problemach z nadciśnieniem, chorobach oczu i serca. Może także sprzyjać pokonywaniu infekcji wirusowych.

Pomarańczowy: Stosowany przy wspieraniu leczenia chorób reumatycznych, astmy czy epilepsji. A także co ciekawe, wspomagają odchudzanie i poprawę trawienia.

Fiolet: To jeden z moich ulubionych kolorów. I w sumie jego skuteczność mogę wielokrotnie potwierdzić. To kolor zwalczający nerwice i objawy bezsenności. Terapia nim zwalcza bóle głowy oraz minimalizuje bóle migrenowe.

POLECAM: ZOBOWIĄZANA – CZYLI, JAK TO JEST CZYTAĆ KSIĄŻKI OD KOŃCA… Recenzja książki Patrycji Strzałkowskiej.

Kolory, które nosisz a chromoterapia?

Jak próbowałem Wam opisać w poście, chromoterapia, to skomplikowana terapia, którą najpełniej wdrażają specjalistyczne gabinety. Nie znaczy to jednak, że kolory w naszym otoczeniu nie mogą wpływać na nasze samopoczucie i zdrowie. Oczywiście przerzucenie się na ubrania o określonych barwach, nie przeniknie przez naszą skórę, ale na zmysł wzorku na pewno wpłynie. Zatem jeśli mierzysz się z jakąś dolegliwością, warto spróbować tej niekonwencjonalnej metody. Raczej cię nie uleczy …ale być może sprawi ze poczujesz się lepiej. Ja, kiedy patrzę na swoją stylizację z tego zdjęcia, czuję spokój i optymizm. Napełnia mnie ono pozytywnym fluidem… czy właśnie nie tak działają kolory, które mam na sobie?

Koszula, którą mam na sobie pochodzi ze sklepu MR. GUGU & MISS GO, z którym rozpocząłem oficjalną współpracę. Zachęcam Was do odwiedzenia ich strony, a dla wszystkich czytelników bloga mam specjalny prezent w postaci rabatu na 15% na hasło: ZWYCZAJNYCHLOPAK. Na wszystkie produkty. Miłych zakupów!

KUPISZ TUTAJ: Koszula w flamingi

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: PREMIERA MOJEJ DRUGIEJ KSIĄŻKI:

„CUDZE ŻYCIE”

TU KUPISZ KSIĄŻKĘ

Sending
Oceń stylizacje
5 (2 głosy)

komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobowiązana – czyli, jak to jest czytać książki od końca…

Nowe Grey Booki od Nataszy Sochy i Magdaleny Stachuli czyli jak powtórzyć sukces?