
#GRZEGORZ
[…] W odbiciu srebrnej tafli stał dojrzały mężczyzna. Nie chłopiec, nie młodzieniec, nie nawet przystojny trzydziestolatek. W odbiciu stał dojrzały mężczyzna. „Dojrzały a może stary?”.
Spojrzał na swoją zadbaną brodę, która sposobem strzyżenia podkreślała wszystkie wyraźne rysy jego czaszki. Spojrzał na nadal gęste włosy i dłonią przeczesał je zauważając, jak na opuszkach palców zatrzymało się kilka pojedynczych włosów. Pogładził się po szerokiej żuchwie, która zawsze nadawała mu męskości i męskich rysów jego twarzy. Próbował się uśmiechnąć i zauważył, że nadal ma śnieżnobiały uśmiech, pomimo że oczy były nad wyraz smutne i zgaszone. „Nie jest tak źle” – pomyślał.
A potem… spojrzał jeszcze raz, zauważył siwe kępki na wypielęgnowanym zaroście, których, miał wrażenie, że jest znacznie więcej niż jeszcze pół roku temu. Stanął bliżej lustra tak, aby biały halogen oświetlił jego włosy i dostrzegł, że pomiędzy gęstymi włosami wyrazie odznaczają się srebrne nici. Próbował się uśmiechnąć, potem zrobić zaskoczoną, smutną i przerażoną minę. Linie jego czoła, marionetek i kurze łapki nie chciały wracać na swoje miejsce uświadamiając mu o nieuchronnym upływie czasu.
– Jesteś stary! – Powiedział do lustra, a w głowie ponownie zabrzmiały mu słowa Tomka –
„powinieneś umówić się z kimś na seks” – Czy ktokolwiek chciałby uprawiać seks z tak
starym facetem jak on? […]…
Tej postaci wcale nie trzeba przedstawiać, jest z nami od początku serii. W jego życiu wydarzyło się już tyle że to właśnie on zasługuje na bycie szczęśliwym i nowe życie. Czy jednak Grzegorz ma w sobie tyle siły aby zapomnieć o przeszłości i czy potrafi przestać żyć Cudzym?
W tej części, dowiecie się jak ostatecznie potoczą się losy Grzegorza i co na koniec dla niego przygotowałem.
Po raz ostatni zmusiłem Ihora aby wcielił się tę postać, obiecując mu że proszę o to ostatni raz. Dziękuję!

#DOROTA
… […] Dorota spojrzała w lustro zasłaniając dłonią twarz. Jej włosy przestały mieć wyblakłą miodową barwę, teraz przybrały barwę złoto-brązowego carmelu, z efektem GLOW. To nie był jednak koniec jej zmian. Alex ściął jej włosy, aż do modnej wysokości ramion, cieniując po całej długości, tworząc hollywoodzką przestrzeń a’la Cindy Croford z najlepszych lat jej kariery. Jej płaska pociągła twarz nabrała blasku, a bezkształtne dotąd proste włosy, stworzyły widowiskową objętość balansującą przy każdym ruchu głowy.
– I co królowo – zwrócił się do niej schylając i patrząc na wysokości jej twarzy w lustro –
jesteś piękna, wystarczy tylko, że sama w to uwierzysz.
Obrócił jej krzesło w moją stronę, spojrzałam na nią widząc jej wzruszoną minę.
– Dokładnie taką chciałam cię zobaczyć… […]…
Bez wątpienia wydarzenia mające miejsce w poprzedniej książce, najbardziej wpłynęły na życie Doroty… to właśnie ona stanie przed największym wyzwaniem, zmiany swojego życia w taki sposób aby nigdy nie było już Cudze… droga do zmiany jednak nie będzie prosta a wyzwanie jakie stanie na jej drodze, może okazać się ratunkiem nie tylko dla niej samej….
Po raz trzeci w postać Doroty wcieliła się @agusolszowa, i muszę przyznać, że nareszcie znaleźliśmy stylizację, która najbardziej pasuje do prawdziwej Agnieszki. W jaki sposób jednak Dorota stała się Agnieszką… o tym musicie sami przeczytać !

#WIKTOR
…[…] To wszystko skupiało się w tym szczupłym blondynie siedzącym naprzeciwko. Miał bardzo jasne włosy o niezwykłej barwie, które mieniły się w różnych odcieniach blondu i bardzo przystojną choć nadal chłopięcą twarz, z szeroką męską szczęką i wąską spiczastą brodą. Jego cera miała zdrowy oliwkowy odcień, co sprawiało wrażenie jakby był śródziemnomorskiego pochodzenia. Szeroki uśmiech i białe równe zęby odznaczały się szczególnie wyraźnie przy jego kolorze cery. Miał bardzo bystre niebieskie oczy ułożone w formie półksiężyców, które dodawały mu pewności siebie zahaczającej nawet o zuchwałość. Widziałam w nim ogromną ilość wigoru i energii, którą zarażał, zwłaszcza mnie, wobec marazmu, w jakim się znajdowałam.
[…]
Obiecałem, że udowodnię, że jestem godzien być jej naj- lepszym uczniem.
I byłem! Tak bardzo łaknąłem pochwał, tego, aby ktoś docenił mój wysiłek. Jednocześnie obiecałem sobie, że dojdę do czegoś ważnego w życiu, że przyjdzie w końcu mój czas chwały.[…]…
Wiktor to zupełnie nowa postać, która pojawia się na karatach książki Cudze Życie – Nowy Początek. Postać, która zmieni życie wszystkich pozostały bohaterów. Wiktor to jednak bohater, który również ma marzenia, marzenia po które nie zawsze warto sięgać.
To także bohater, który w przeciwieństwie do innych nie pragnie żyć własnym życiem… on właśnie bardzo pragnie żyć tym Cudzym!
Kiedy pisałem postać Wiktora, wiedziałem, że trudno mi będzie znaleźć kogoś kto odpowiadałbym wizualnemu opisowi postaci, którą stworzyłem. Przeglądałem wiele profili zanim trafiłem na zdjęcia Osakra i wtedy już wiedziałem, że Wiktor wyglądał dokładnie tak! Sami powiedzcie czy mogłem wybrać lepiej? @oskarek_ ogromnie dziękuje ci za to że zechciałeś wcielić się w tę postać!

#MAGDA
…[…] Każdego dnia, kiedy się owa pojawiła, czułam się jak idiotka. Gdzieś z tyłu głowy sumienie mi podpowiadało, że może Grzegorz ma racje, może nie powinnam się wtrącać, może to nie jest moja sprawa. Z drugiej strony, dość miałam nieszczęść, które kumulują się wokół mojego życia i wokół bliskich mi ludzi. Wiedziałam, że to nie brak chęci stoi na drodze ich znajomosci, ale strach Grzegorza. Ten sam strach, który paraliżował go wtedy, kiedy poznał Antka.
„Czy rzeczywiście chodziło mi tylko o to?” To co czułam do Grzegorza było czymś więcej niż przyjaźnią, nigdy mu o tym nie mówiłam, ale ja sama nie mogłam się oszukiwać. Był dla mnie bliski, bliższy niż ktokolwiek a jednocześnie zupełnie nie osiągalny, nie mogłam go mieć dla siebie.
„Nie możemy być razem, przecież jest szczęśliwy, przecież jest zajęty.” Uciekałam od tych myśli, wiedziałam jak brzmią niedorzecznie, że nie ma jakiejkolwiek przesłanki, by nasza znajomość, choć przez ułamek sekundy, mogła pójść w innym kierunku, ale mimo to gdzieś w głębi serca, w jakimś najdalszym jego zakamarku, tak ukrytym, że nikt go nie widział, to pragnienie ciągle tliło się, co jakiś czas przypominając o swojej obecności… […]…
Magda… Magda to przykład osoby, która nigdy nie nauczyła się żyć własnym życiem. Jej imię w mojej książce powinno iść w parze z przysłowiem ”dobrymi chęciami piekło jest wyłożone”.
Niestety Magda, ma wyraźny problem z tym czego naprawdę pragną jej najbliżsi oraz ona sama. Czy w ostatniej części tej sagi nareszcie nauczy się rozróżniać dobro od zła i czy przestanie żyć Cudzym życiem, znajdując przy tym drogę do własnego szczęścia?
Magda Wiślak, to mój dobry duch od pierwszych chwil kiedy podjąłem decyzje o napisaniu książki. Towarzyszyły mi przy moich wzlotach i upadkach. Miedzy innymi dlatego jedna z bohaterek nosi jej imię. Dzięki Madzia za wszystko!

#SZYMON I #JAGODA
…[…] – Zostaw mnie! – krzyknął chłopak, wyrywając się.
– Jagoda, tak mi przykro ja…
– Nic ci nie zrobię – zaznaczył, odwracając go ku sobie. – Co z tobą!? Nie rozumiem twojego zachowania. Co do cholery ci zrobiłem!?
– Nic! – odszczeknął, wyrywając się Grzegorzowi i poprawiając kurtkę. – Nic – powtórzył. – Nie o ciebie chodzi! Nie zawsze do cholery musi chodzić o ciebie! Chodzi o nią!
– O mamę? To na nią jesteś wściekły? Co takiego ci zrobiła?
Szymon spojrzał na niego ze złością. Przez jego młodzieńczą twarz przewinął się cień, nie tyle buntu, ile rozżalenia. Patrzył jak skrzywdzone dziecko, nadal dziecko, choć zarost na jego policzkach sugerował, że stoi przed nim mężczyzna.
– Raczej chodzi o to, czego nie zrobiła – odparł krótko. […]…
– Pozwól mi powiedzieć! – zatrzymała mnie dłonią.
– Nie mam do ciebie żalu, ale nie mogę ci wybaczyć, że mnie okłamałaś, że mi nie zaufałaś, że pozwoliłaś mi żyć w kłamstwie, że nie dałaś mi wyboru, że przez twoje kłamstwo musiałam żyć cudzym życiem, nie swoim…
– Kochanie ja chciałam cię chronić!
– To też rozumiem! Wybrałaś mniejsze zło. WIEM! Ale zło jest zawsze złem! Bez względu na to, jak ładnie je zapakujesz. Nie oczekuj ode mnie, że dziś przyjdzie mi to wszystko tak łatwo, nie wiem czy mogę ci znów zaufać. Chciałabym! Naprawdę. Ale potrzebuję czasu…
Szymona i Jagodę poznaliście już przy okazji poprzedniej książki. I choć relację miedzy tym pierwszym a Magdą nigdy nie były proste, w kolejnej części, Magda będzie musiał zmierzyć się także z żalem własnej córki.
Tych dwoje bohaterów w #cudzeżycie_nowypoczątek odegrają kluczową rolę… zaś Szymon jeszcze sporo namiesza w życiu Magdy… I Grzegorza.
Czy Magdzie uda się odzyskać miłość swoich dzieci? To zależy tylko od niej samej…
W postacie Szymona i Jagody, podobnie jak poprzednio wcielili się Daniel Smolen i Ida Wiślak. Gdybym kiedyś ekranizował swoją książkę, właśnie tak wyobrażałbym sobie ich postacie.

#HUBERT
…[…] Był bardzo szczupły, ale przez opiętą podkoszulkę widział, że ciało, które było na zdjęciach należy do niego. Miał na sobie czapkę z daszkiem bez żadnego loga, spod której wystawały kręcone brązowe włosy dokładnie w kolorze dojrzałych liści klonu, a kręcone spirale opadały niczym grzywka na jego wysokie czoło. Miał piękne usta. Wyglądały jak idealnie rzeźbione. Pełna górna i dolna warga, niczym stworzone do pocałunków. Wąska podłużna twarz wyostrzała kości policzkowe. Do tego miał duże, okrągłe, niebieskie oczy. Grzegorz zaczął głęboko oddychać, tęsknił za nimi, miały w sobie tą samą głębie, tą samą niewinność, którą widział kiedyś u Antka. Tak inny chłopak, a tak podobne oczy. Było to wręcz nieprawdopodobne […]…
…[…] Hubert kim ty jesteś? – zapytał w końcu – i kiedy jesteś prawdziwym sobą?
– Trudne pytania mi zadajesz – powiedział wpatrując się w kieliszek – nawet sam nie jestem pewny, czy znam na nie odpowiedzi.
– Może wystarczy, że jej poszukasz?
– Na pewno nie jestem tym, tym, kim chciałbym być…[…]…
Hubert, to ostatnia i jednocześnie kolejna zupełnie nowa postać w mojej nowej książce. To też prawdopodobnie jedna z najbardziej tajemniczych postaci książki. Chłopak skupiający w sobie wiele sekretów, sprzeczności i bolesnych wspomnień… których wcale nie chce odkrywać.
Jeśli Wiktor pragnie żyć Cudzym zżyciem, to Hubert wyraźnie chciałby odzyskać swoje własne… czy w końcu mu się to uda?
Znalezienie Huberta to także nie było proste zdanie i kiedy już myślałem, że go nie znajdę z pomocą przyszliście Wy czyli moi obserwatorzy, to właśnie wy wysłaliście mi propozycje @bartii_i , który od razu zgodził się zostać Hubertem z mojej książki. A wcale nie było to łatwe zadanie!
Dzięki Bartek! Mam nadzieję, że polubisz mojego bohatera także po skończeniu czytania książki!