#GRZEGORZ

…Dziś był innym człowiekiem. Czuł się taki słaby, taki mały i bezradny. Wydawało mu się, że już nie może więcej płakać, a mimo to nadal leciały mu łzy […] Wiedział, że wygląda źle, że jego oczy są sine, twarz zarośnięta, a koszulę, którą zwykle wymieniał codziennie, ma na sobie już czwarty dzień. Jego apartament też wyglądał strasznie: resztki jedzenia, zabrudzony zlew, porozrzucane ubrania. Ale nie dbał o to. To nie miało żadnego znaczenia. Nic nie miało już żadnego znaczenia, w chwili kiedy życie przestało mieć sens, wszystko to kim był, co osiągnął i co czuł do tego chłopaka, dla innych nie znaczyło nic…

Myślę, że nikomu kto czytał moją poprzednią książkę nie trzeba przedstawiać Grzegorza. To nie tylko moja ulubiona postać ale i biorąc pod uwagę jak Most Ikara się kończy, nic dziwnego że to właśnie jego osoba stała się głównym bohaterem „Cudzego życia”. To też jednocześnie postać wielu tajemnic i sekretów, przed którymi stale próbuje uciekać. Wkrótce jednak Grzegorz się przekona, że jeśli pragnie iść dalej, musi nie tylko pogodzić się z przeszłością od której stale próbuje uciec ale i stawić czoła tej, którą sam uważa za współwinna tego co nastąpiło…

W postaci Grzegorza kolejny raz zgodził się wcielić Igor @volnov007 Kiedy szukałem modeli do kolejnej książki, bardzo chciałem abyście mogli zżyć się z bohaterami jeszcze raz. Igor dziękuje ci ze zgodziłaś się po raz kolejny postarzyć o prawie 20 lat!


#DOROTA

…Po drugiej stronie stała jednak drobna kobieta. O ile rozmawiając z nią przez telefon, był pewien, że poznaje jej głos, o tyle miał teraz wrażanie, że nigdy jej nie widział. Była bardzo szczupła, wręcz chuda, wydawało mu się, że jest na coś ciężko chora, ubrana dodatkowo na czarno, co podkreślało i tak już wątłą posturę. Miała ze sobą dużą torbę podróżną, którą trzymała niepewnie w rękach. Zapamiętał ją jako piękną miodową blondynkę. Teraz miał wrażenie, że jej włosy stały się wyblakłe. Na dodatek było ich o połowę mniej. Spięła je w wysoki kok, co dodatkowo postarzyło rysy jej twarzy. Na niej zaś, wyraźnie widoczne były oznaki braku snu i tygodni płaczu: podkrążone, zaczerwienione oczy, wręcz sine cienie pod nimi i spierzchnięte usta. Jedynie błękitny kolor jej migdałowych oczu, z bardzo długimi rzęsami pozostały niezmienione. Dokładnie pamiętał te oczy, były takie same jak oczy Antka…

Chyba nikt nie ma tyle do przepracowania jak właśnie Dorota. To postać, która wzbudziła skrajne emocje. I jeśli nie zdobywa waszej sympatii… wierzcie mi, że poniosła sowita karę. Teraz jednak musi zmierzyć się nie tylko z własnymi poglądami ale i wyrzutami sumienia, od których nie jest w stanie się uwolnić. Dorota musi także nauczyć się przestać żyć Cudzym życiem… a jej przewodnikiem musi zostać ten, który jak uważa jest powodem jej smutku… Grzegorz!

W postać Doroty znów wcieliła się Agnieszka Olszewska, i choć optymistkę, bizneswoman i kobietę sukcesu nie łatwo jest zamienić na szarą myszkę… Aguś poradziła sobie znakomicie… a niedługo zobaczycie także jej nowe oblicze.


#MAGDA

[…] Zawsze chciałam dla niego jak najlepiej, szukałam sposobu, jak być blisko, jak odwdzięczyć się za każdy moment, kiedy on był przy mnie… i nigdy nie potrafiłam tego robić. Nie znałam właściwych słów, nie umiałam znaleźć odpowiedniego rozwiązania […]
Dla innych byłam kobietą sukcesu, twardo zarządzająca wielkim zespołem ludzi, szanowaną panią dyrektor. Budzącą respekt i szacunek wśród podwładnych. A stałam się bezradną i podległą kobietą, mierzącą się z własnym bagażem doświadczeń, z którymi do końca nikt nie jest w stanie sobie poradzić. Czy wobec tego jesteś w stanie wspierać innych, kiedy sama, nie uporałaś się ze swoim życiem? Serce kobiety to studnia pełna sekretów i emocji. Aby zaczerpnąć z niej wody, musisz sięgnąć na odpowiednią głębokość, tylko czy wiesz, gdzie dokładnie zaczyna się woda? I czy masz na tyle siły, aby wyciągnąć ją do góry? […]

Magda, którą już poznaliście. Od zawsze chce dobrze… czasem tylko dobro może krzywdzić bardziej niż największą miłość. Czasem miłość też przysłania to co w życiu jest naprawdę ważne i tych, którzy najbardziej jej od nas oczekują… Czas żeby Magda tego właśnie się nauczyła… Ona także musi stawić czoła przeszłości i nauczyć się żyć własnym życiem, przestać tym samym za wszelką cenę naprawiać cudze. W rzeczywistości próbując leczyć własne niepowodzenia, zwłaszcza wobec swoich dzieci, którzy wyraźnie jej teraz potrzebują…

Magda Wiślak, która wcieliła się w tę postać, poznaliście już przy promocji poprzedniej książki. To też właśnie jej zadedykowałem Most Ikara. To na jej dobre słowo mogłem liczyć podczas całej pracy nad Cudzym Życiem, nic dziwnego że chciałem ją wyróżnić podczas premiery kolejnej książki. Dziękuję Madziu, że zechciałaś znów zostać Magdą!


#SZYMON

[…] Drzwi otworzyły się z hukiem i do mieszkania wparował bardzo wysoki, szczupły chłopak ubrany w ciemną skórzaną kurtkę i podarte jeansy. Miał kruczoczarne włosy ułożone modnie do tyłu, długi nos i ciemne oczy, był zupełnie niepodobny do Magdy […] Zatrzymał się, gwałtownie marszcząc brwi po czym ze złością zwrócił się do niej:
– Jesteś moją matką? Co ty nie powiesz!? Następnie wyszedł, trzaskając za sobą drzwiami.
Dorota obserwowała w ciszy tę sytuację. Po chwili zabrała głos.
– Nie masz z nim lekko.
Magda spuściła głowę, wzdychając głęboko.
– Nigdy nie miałam […]

Szymona nie będzie łatwo polubić… choć gdyby spróbować go zrozumieć, może się okazać że ten chłopak tłumi w sobie wiele emocji, które usilnie próbują się uwolnić. I choć jego rolą w tej książce nie będzie znacząca… nie mogła by powstać bez jego postaci.
Szymon nie żyje Cudzym życiem… ale jego własne też nie należy do niego…

Wierzcie mi chyba żadnym modelem nie miałem takiego problemu jak właśnie z Szymonem. Bardzo chciałem aby jego twarz pasowała do opisu, jednocześnie miała w sobie emocje, które ukrywają się w oczach. I wtedy znalazłem Daniela, chłopaka o ciemnych oczach, z tym magnetycznym błyskiem na jakim mi zależało! Właśnie tak widziałem Szymona ze swojej książki ! Dziękuję Daniel, że zgodziłeś się w niego wcielić!


#JAGODA

[…] w drzwiach pojawiła się Jagoda.
– Mamo? Wszystko w porządku? – zapytała podejrzliwie.
Musiałam wyglądać bardzo dziwnie, stojąc boso pod drzwiami pokoju Szymka z torebką w ręce.
– Tak, tak kochanie, mieliśmy mała sprzeczkę z twoim bratem.
– Nic nowego – powiedziała, kręcąc głowa i zmierzając do kuchni.
Przyglądałam się jej, jak odgrzewa sobie obiad. Nie mogłam zrozumieć, że tak bardzo Jagoda różni się od swojego brata. Jak to możliwe, że Szymon tak mnie nienawidził, podczas gdy Jagoda zawsze trzymała moją stronę[…]

Jagoda to dobry duch tej książki… i choć w tej części jej rola również nie będzie bardzo rozbudowana, to jednak jej sugestie, będą miały znaczenie i konsekwencje na przyszłość dla wielu innych osób. I choć życie Jagody wydaje się że należy do niej… to jednak bardzo szybko los może się od niej odwrócić.

W postać Jagody wcieliła się Ida Wiślak. Zakasujące jest to, że nie mam wielu koleżanek mających dziś 15 lat. Tymczasem Kiedy Magda dowiedziała się, że szukam postaci Jagody do książki, zaproponowała własną córkę! Ida zgodziła się od razu a ja widząc ją na planie wiedziałem, że znalazłem postać dokładnie z mojej powieści.


#RYSZARD

… […] spojrzałem w tamtą stronę. Za barem siedział przystojny facet około czterdziestki. Był ubrany w brązową marynarkę i białą idealnie wyprasowaną koszulę. Nigdy wcześniej go tu nie widziałem. Nie wyglądał jednak na kogoś, kto jest tu pierwszy raz. Miał siwe włosy oraz gęsty zarost. Długi, haczykowaty nos oraz bardzo bystre zielone oczy. Uśmiechał się i patrzył na mnie pewny siebie, następnie wzniósł toast w moją stronę jakimś wymyślnym drinkiem.
– Nie muszę nic chować – odpowiedziałem. – Ty masz swojego drinka, ja mam swój biały proszek, wszyscy jesteśmy zadowoleni.
– Ja na pewno jestem, ty wyglądasz, jakbyś miał jakiś problem.
Był bardzo, wręcz irytująco pewny siebie. Nie lubiłem takich ludzi, nie lubiłem, gdy ktoś czuł się silniejszy ode mnie. A ten nieznajomy ewidentnie miał się za takiego. Nie mogłem mu na to pozwolić […]…

Dla wprawnych czytelników, postać Ryszarda nie będzie zaskoczeniem. Była o nim mowa już w Moście Ikara, choć był on tylko wspomnieniem Grzegorza z przeszłości. Poznając jego przeszłość nie mogło zabraknąć Ryśka w tej książce. Bo jeśli ktoś mógł nauczyć Grześka żyć własnym życiem, musiał być to właśnie On!

Szukając tej postaci bardzo chciałem aby miał w sobie jakąś klasę, szyk i elegancję. I tak przeglądając profile swoich znajomych trafiłem na Krzysia.


#MŁODAMAGDA

…[…] Pochodzę z Podlasia, z małej wioski pod Białymstokiem. Rodzice nie chcieli, żebym poszła na studia. […] Ciągle mi powtarzali, że marnuję rodzinny dorobek, bo zachciało mi się studiować. A ja marzyłam, by wyrwać się z tej dziury, rozwijać się, skorzystać z nowych możliwości, które czekały na mnie w stolicy. [..]. Dostałam się na zarządzanie na Uniwersytecie Warszawskim. Rodzice postawili przede mną tylko jeden warunek: opłacą mój akademik tylko wówczas, jeśli obiecam im, że po studiach wrócę do domu. Jak mogłam wrócić? Poświęciłam tyle lat na edukację w mieście, które pokochałam, w którym nauczyłam się żyć. Mój świat zaczął się tutaj […] Studia skończyłam z wyróżnieniem. Zrobiłam fakultet z angielskiego i francuskiego, byłam w pełni gotowa do rozpoczęcia kariery w Warszawie. Byłam z siebie dumna, że udało mi się to wszystko osiągnąć, świat miał stanąć przede mną otworem. Nie sądziłam wówczas jak bardzo się myliłam […]…

Poznaliście Magdę jako twardą dyrektor HR, jednak zanim doszła do tego etapu w swoim życiu, młoda ambitna studentka, musiała zmierzyć się z prozą życia stawianą młodym ludziom na przełomie lat dwutysięcznych. Młoda Magda to symbol wielkiej ambicji, ponad życie prywatne, a także fatalnych wyborów uczuciowych, które tak często popełniają młodzi ludzie… Magda bardzo szybko się przekona, że kariera to nie wszystko, a do miłości nie można przyspieszyć, jeśli nie chce się aby stała się nasza gehenną…

Wybierając modelkę do tej postaci. Chciałem aby była ona jak najbardziej podobna do dorosłej Magdy. Brązowe duże oczy i blond włosy… musicie przyznać, że świetnie sobie poradziła po drugiej stronie kamery.


#MŁODYGRZEGORZ

…[…] Byłem zbyt pewny siebie i zbyt przystojny, jak wówczas mi się wydawało. Interesowała mnie tam tylko rubryka towarzyska. Pomijałem ogłoszenia matrymonialne mówiące o szukaniu drugiej połówki i miłości na całe życie. Nie wierzyłem w miłość, nie chciałem jej, dla mnie wiązała się z porażką, nieudolnością i bezużytecznością życia, które wiodła moja matka. Wolałem cieszyć się życiem, czerpać z niego hedonistyczną radość. Wiedziałem co lubię, jak jestem atrakcyjny, jak hojnie obdarzyła mnie natura. Potrafiłem zaspakajać i być zaspakajany, czerpać egoistyczną samczą radość […]…

Tak… to właśnie Młody Grzegorz. Tak zupełnie różny od tego którego poznaliście w mojej poprzedniej książce. Choć dla wielu to facet idealny, droga do takiej wersji siebie, dla Grzegorza była wyjątkowo kreta, niebezpieczna i wiążąca się z wieloma zdarzeniami, o których pragnie dziś zapomnieć. Ja w swojej książce zmusiłem go aby stawił im czoła. Wielu z Was może nie polubić takiego Grzegorza, tymczasem to chłopak, którego życie zawsze było „Cudze” i wiele lat zajęło mu aby stało się jego własne.

Kiedy szukałem modela dla tej postaci. Chciałem znaleźć kogoś, kto przypominałby choć odrobinę, Grzegorza takiego jakiego znacie. Któregoś dnia, trafiłem na konto Patryka i zestawiłem chłopaków obok siebie, wówczas pomyślałem, że tak właśnie widziałem młodego Grzesia. Zabawne jest to ze młody Grzegorz To prawdziwy „Bad boy” Tymczasem Patryk to bardzo miły i sympatyczny chłopak, nie mający wiele wspólnego z postacią z mojej książki… No może poza oczami, w których pali się żywy ogień. Dajcie znać jak już przeczytacie książkę czy właśnie tak wyobrażaliście sobie Młodego Grzegorza. Dzięki Patryk za podjęcie tego wyzwania!

Sending
Oceń stylizacje
0 (0 głosów)