Pamiętacie rok 2001? Britney Spears i Justin Timberlake wbijają na galę AMA, cali ubrani w jeans. Od stóp do głów. Dosłownie. Przez lata tamte zdjęcia i ich denim total look służyły jako internetowy mem i przestroga przed tym, czym kończy się modowa przesada i bezkrytyczne podejście do jeansowego szaleństwa.
Przez długi czas panowało niepisane prawo: „Nigdy nie łącz jeansowej kurtki z jeansowymi spodniami”. No, chyba że pracujesz na teksańskim ranczo albo kręcisz drugą część Tajemnicy Brokeback Mountain. Czas jednak zweryfikował te zakazy. Moda lubi zataczać koło, a denim total look wrócił na salony i – co ważniejsze na miejskie ulice. Klucz tkwi w jednym słowie: współczesność.
Przygotowałem dla Ciebie spis treści, który pomoże Ci łatwiej nawigować po tym wpisie.
Dlaczego w ogóle tak bardzo polubiliśmy jeansowe komplety?

Odpowiedź jest prosta: szukamy w modzie autentyczności i swobody, zmęczeni sztywnymi ramami formalnego dress code’u. Denim total look od zawsze kojarzył się z buntem, wolnością i robotniczą surowością. Kiedy ubierasz ich więcej na raz, wysyłasz jasny komunikat – jest mi wygodnie, znam swoją wartość i nie muszę nikomu nic udowadniać garniturem. To idealny uniform dla faceta, który żyje w biegu, balansuje między pracą w kawiarni a wieczornym wyjściem ze znajomymi i chce wyglądać dobrze bez spędzania godzin przed lustrem. Współczesny total look to po prostu manifestacja miejskiego luzu.
Jak zatem okiełznać ten trend, zachowując swój styl, ale z wyraźnym, nowoczesnym sznytem? Rozbierzmy to na czynniki pierwsze na przykładzie mojej ostatniej sesji wKrakowie.
Zapomnij o typowtm denimie (idź w unikalny odcień)

Najprostszy błąd przy denim total looku? Założenie klasycznej, jasnoniebieskiej katany do identycznych, błękitnych jeansów. Efekt „robotnika budowlanego z lat 80.” gwarantowany.
W mojej stylizacji (którą możecie zobaczyć na zdjęciach) postawiłem na coś zupełnie innego „acid wash” denim w specyficznym, oliwkowo-piaskowym, lekko spranym odcieniu. Ten kolor robi całą robotę. Jest surowy, ziemisty, a przez to niesamowicie miejski.
Złota zasada: Jeśli decydujesz się na ten sam materiał na górze i na dole, szukaj nietuzinkowych odcieni szarości, zgniłej zieleni, beżu albo mocno spranego grafitu. Monochromatyczność w takim wydaniu nie nudzi.
POLECAM: Biżuteria dla faceta.
Kiedy naszyjniki i wisiorki zmieniły płeć
Proporcje i krój, czyli żegnajcie rurki
To prawda kiedyś byłem wielkim fanem rurek… dziś jest zupełnie inaczej. Jeansowy total look potrzebuje powietrza. Dopasowana, krótka katana zestawiona ze spiętymi rurkami sprawi, że będziesz wyglądać jak postać z komiksu. Współczesny streetwear to luźne, swobodne kroje.
Dół: Wybrałem spodnie typu cargo/bojówki z szerokimi nogawkami i dużymi kieszeniami po bokach. Nadają sylwetce ciężaru i luzu. Góra: Kurtka ma krój oversize, lekko opada na ramiona. Nie krępuje ruchów, a rozpięta tworzy świetne, warstwowe tło dla reszty ubrań. Dzięki temu całość wygląda nonszalancko, a nie jak starannie wyprasowany mundurek.
Baza i dodatki, które „robią” ten look

Kiedy masz na sobie tak mocny miks, baza musi być maksymalnie prosta. Pod kurtkę wjechał zwykły, gładki, biały t-shirt. Bez pstrokatych grafik, bez wielkich napisów. Czysta klasyka, która daje oczom odpocząć i genialnie kontrastuje z oliwkowym denimem. Ale diabeł, jak zawsze, tkwi w szczegółach. Gdyby nie dodatki, ta stylizacja byłaby po prostu poprawna. Żeby przełamać tę „zwyczajność” i dodać jej pazura, dorzuciłem dwa mocne akcenty:
Po pierwsze masywny naszyjnik (łańcuch z perłami): Coś, co jeszcze kilka lat temu budziło u facetów opór, dziś jest genialnym zwieńczeniem miejskiego looku. Srebrny, surowy łańcuch przy szyi natychachmiast podbija estetykę i sprawia, że zwykły t-shirt wygląda modowo.
Po drugie klasyczne okulary i skórzany pasek: Brązowy, skórzany pasek z klasyczną klamrą wyraźnie odcina górę od dołu i trzyma proporcje w ryzach, a ciemne okulary… cóż, dodają trochę filmowej tajemniczości, kiedy słońce zaczyna operować między miejskimi kamienicami.
Kropka nad „i”, czyli jakie buty do tego dołożyć?

Całość tej geometrycznej, luźnej sylwetki trzeba na czymś postawić, a wybór obuwia potrafi całkowicie zmienić charakter tego zestawu. Gdybyśmy ubrali tu ciężkie, motocyklowe buty, poszlibyśmy w stronę alternatywnego rocka. Z kolei zamszowe mokasyny zepsułyby cały streetwearowy klimat.
Ja postawiłem na absolutny klasyk minimalistyczne, śnieżnobiałe sneakersy na nieco grubszej podeszwie. Biel butów idealnie koresponduje z t-shirtem, zamykając klamrą całą kompozycję. Są proste, schludne i sprawiają, że nawet w tak luźnym, oversizowym wydaniu wciąż wyglądasz czysto, świeżo i „clean”.
ZOBACZ TEŻ: Trencz nigdy nie wychodzi z mody.
Klasyk w męskiej szafie.
Denim total look to idealna opcja dla każdego faceta, który chce wyglądać stylowo, ale nie ma czasu rano na rozkminianie, czy dane spodnie pasują do danej koszuli. Kupujesz gotowy set (albo sam go kompletujesz) i masz gotowy, charakterny outfit na miasto, na kawę ze znajomymi czy szybką sesję w biegu. Wystarczy odrobina odwagi do luźniejszych krojów i jeden mocny detal, by zamienić modowy mem w Twój ulubiony zestaw tej wiosny.
A Wy jak stoicie z jeansowymi kompletami? Nosicie, czy trauma po Justinie Timberlake’u z lat dwutysięcznych wciąż jest w Was zbyt silna? Dajcie znać w komentarzach!
KUPISZ TUTAJ: ZESTAW DENIM TOTAL LOOK
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: PREMIERA MOJEJ KOLENEJ KSIĄZKI!
KRÓLOWA DRAM! JUŻ W SPRZEDAŻY

Czy zdarzyło Ci się kiedyś marzyć o byciu szczuplejszą, piękniejszą, bardziej perfekcyjną?
Eliza marzy dokładnie o tym samym…, tylko że jej życie wymknęło się spod kontroli i wygląda zupełnie inaczej, niż to sobie zaplanowała. Na co dzień gra rolę lojalnej BFF – mistrzyni od ogarniania problemów wszystkich swoich przyjaciół (przynajmniej tak jej się wydaje). Ale jej własny świat? Cóż, totalna masakra.
Miłość, praca, przyjaciele (czy na pewno nimi są?),rodzina, która nie akceptuje jej życia w stolicy. I właśnie wtedy przychodzi moment olśnienia: jak sama mówi, skoro życie „ucieka jej przez dłonie”, podejmuje decyzję, która zmienia wszystko – napisze książkę. Tyle, że nie o sobie, lecz o życiu swojego przyjaciela Adasia. Czy to ją uratuje? Czy pogrąży jeszcze bardziej?
Poznaj polską Bridget Jones, królową pomyłek, przekręceń i dram – bo przecież każdy kraj zasługuje na swoją Bridget!
TU KUPISZ KSIĄŻKĘ Z AUTOGRAFEM
Oceń stylizacje
( głosów)👁 Ten wpis został przeczytany 1260 razy.
☕ Szacowany czas czytania: 7 min.





