Moda w czasie pandemii…

Komu w ogóle potrzebna?

Pandemia stała się faktem. I czy tego chcemy czy też nie, musimy się nauczyć z nią żyć. Powiem więcej, choć wielu liczyło, że wraz z nadejściem 2021 roku nastąpi przełom…, obawiam się, że nic z tego, a z COVID-19 przyjdzie nam jeszcze długo żyć. Pandemia, podobnie jak i na wszystkie dziedziny gospodarki, wpłynęła także na świat mody. Czy moda w czasie pandemii ma jakikolwiek sens i jak branża fashion próbuje sobie z nią radzić? O tym dowiecie się w dzisiejszym poście.

Granatowa Bandama - Aliexpress

4.47 

Buy from here

Okulary przeciwsłoneczne Ray-Ban

499.99 

Buy from here

BRANSOLETKA LAZAP - Stone element

174.00 

Buy from here

Koszula - AliExpress

115.31 

Buy from here

Szorty - JJMALIBU

115.31 

Buy from here

Sneakersy ALEXANDER MCQUEEN

1,885.00 

Buy from here
Pins
  1. Granatowa Bandama - Aliexpress
  2. Okulary przeciwsłoneczne Ray-Ban
  3. BRANSOLETKA LAZAP - Stone element
  4. Koszula - AliExpress
  5. Szorty - JJMALIBU
  6. Sneakersy ALEXANDER MCQUEEN

W cieniu wirusa

Chociaż nie jest to branża najbardziej poszkodowana, to jednak moda dostała bardzo po d***e. Bardzo! Świat przeniósł się na pracę zdalną i choć zawsze powtarzam, że „stroimy się dla siebie a nie dla innych” (a przynajmniej powinno tak być), to jednak zmuszenie siebie, aby wstać i przejść około 50 metrów odległości pracowniczego komputera od łóżka,  (i tak zadro, jeśli macie aż tyle), sprawia, że mówiąc kolokwialnie, nie chce nam się tego robić.

ZOBACZ TEŻ: GDZIE PODRÓŻOWAĆ W CZASIE PANDEMII. Czyli wakacje (bez testu :P)

Stolicą europejskiej mody, wbrew pozorom, dziś nie jest Paryż, ale Mediolan. A to tam właśnie wszystko się zaczęło. I choć od rozpoczęcia pandemii minął rok, to branża najzwyczajniej nie wie, jak obecnie powinna się zachować. Pandemia spowodowała w dużej mierze nie tyle powstrzymanie pokazów, co wycofanie się głównych nabywców (rynki azjatyckie). Ostatecznie nie mając przedstawicieli w postaci kupców, pokazy przestały mieć sens.

Projektanci szukając rozwiązań, podobnie jak i zwyczajni ludzie, przerzucili się na tryb pracy zdalnej i to bez udziału publiczności. Powstało jednak zasadnicze pytanie… czy taki pokaz ma sens? No bo czym różni się od zwykłej audycji telewizyjnej? I drugie, najważniejsze, czy będą one interesować ludzi na tyle, aby to wystarczyło do złożenia zamówienia na nowe kolekcje?

Szukając inspiracji … i nabywców

OK, wybiegi zostały zamknięte, a nawet gdyby nie, to… kto na nie przyjdzie?. Inspiracji należy szukać gdzie indziej i to tam, gdzie szukamy jej my wszyscy. Projektanci sięgnęli do social mediów, Instagrama. Domy Mody zaczęły tworzyć integracyjne platformy, mając za zadanie bardziej przyciągnąć uwagę swoim działaniem, niż samymi projektami np. Dom Mody Bottega Veneta stworzył multimedialną platformę- Bottega Residency, a Loewe zaprezentowało cykl warsztatów online z rzemieślnikami. Wiele marek wprowadziły konsultacje FaceTime, jeszcze inne wideokonferencję ze swoimi followersami.

Nowe czasy i nowe możliwości

Paradoksalnie w największych tarapatach nie znalazły się światowe, niszowe Domy Mody, ale to marki sieciówkowe miały największe problemy. Ostatecznie H&M czy Inditex bazują na szybkiej wymianie produktów. Ciuchy się niszczą – trzeba kupić nowe, tylko, że nie bardzo mają gdzie się niszczyć i nie bardzo było, gdzie te nowe kupić. Wiele z tych firm, przerzuciło się na produkcję odzieży sanitarnej, jak maseczki, czy też środki do dezynfekcji – w przypadku branży beauty. Tego rodzaju aktywności nie brakowało także wśród polskich brandów, a do walki i wsparcia medyków ruszyły szwalnie m.in 4F, Reserved, CCC, Kazar, Answear, czy Medicine.

Nowa moda i czas zmian

Moda zastopowała, a my przestaliśmy odczuwać potrzebę szybkiej wymiany garderoby…. Wobec tego marki zaczęły przystosować się do trendu homme office. Te najbardziej rozsądne, zaczęły promować luźnie, wygodne ubrania. Zwróćcie uwagę, jak mocno wzrosła moda na dresy, leginsy czy oversize’owe bluzy.

Jednak w pewnej chwili, to my jako odbiorcy zaczęliśmy tworzyć trendy, bo „chęć” wystrojenia się zaczęła być wyższa, niż przyzwyczajanie do znienawidzonych strojów domowych. Ostatecznie to nasze nastawienie wpłynęło na kolejną zmianę trendów, projektów i wprowadzenie nowych kolekcji do obiegu. Prawdą jest, że zaczęliśmy czuć potrzebę „dobrego ubrania” i innego outfitu, niż takiego na co dzień .

Moda w czasie pandemii – potrzebna jak nigdy wcześniej

Wbrew pozorom sztuka, to jedna z głównych i niezwykle potrzebnych dziedzin naszego życia. Choć sztuka rozumiana jest szeroko, wlicza się do niej muzykę, malarstwo, aktorstwo i nawet modę. W czasie pandemii zaczęło nam jej najzwyczajniej w świecie brakować, tak samo, jak kina, teatru czy koncertów. Pomimo, iż pandemia znacząco ograniczyła tworzenie nowych kolekcji i szeroko rozumianej konsumpcji w tym zakresie, to potrzeba tworzenia, ubrania i wystylizowania jest zbawienna dla naszej psychiki. Po prostu chcemy poczuć się… ładnie.

I choć osobiście mam nadzieję, że pandemia zmieni nasze podejście do szeroko rozumianej konsumpcji, to sama jej obecność w naszym życiu jest niezbędna dla naszego zdrowia i samoakceptacji.

Moda w czasie pandemii… komu w ogóle potrzebna?
Moda w czasie pandemii… komu w ogóle potrzebna?

Żywię głęboką nadzieję, że dobrodziejstwem pandemii (jeśli można go w ogóle szukać) jest otwarcie na świadomość, tzn. przewartościowanie tego, czego osobiście najbardziej potrzebujemy. Kupujmy zatem nadal, ale mądrze i to co naprawdę wpływa na to, że czujemy się lepiej… i zdrowiej. A nie dlatego, aby inni gorzej się czuli (czytaj. zazdrość) :P.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: MOJA DEBIUTANCKA POWIEŚĆ: „MOST  IKARA”

TU KUPISZ KSIĄŻKĘ

Sending
Oceń stylizacje
5 (1 głos)

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poznaj bohaterów książki Most Ikara?

Poznaj bohaterów książki Most Ikara?