Muszę przyznać, że naprawdę rzadko trafiają się książki, które nie próbują być ani grzeczne, ani wygodne. Książki, które zamiast osładzać rzeczywistość – podają ją bez lukru, za to z ogromną dozą prawdy i intymności. „Niedobry zwyczaj” Alany S. Portero, wydany przez Wydawnictwo Filtry, to właśnie taka opowieść. Powieść, która nie opowiada „o osobach trans”, ale oddaje głos konkretnej dziewczynce – dorastającej w świecie, który odmawia jej prawa do istnienia. To historia, którą czuje się całym sobą. I bardzo się cieszę, że trafiła właśnie do mnie.
Przygotowałem dla Ciebie spis treści, który pomoże Ci łatwiej nawigować po tym wpisie.
Madryt, który nie pachnie wakacjami… o fabule
Akcja książki rozgrywa się na peryferiach Madrytu, w robotniczej dzielnicy San Blas, w latach 80. i 90. To nie Hiszpania z kolorowych pocztówek – to beton, blokowiska, heroinowa młodzież i ciasnota codzienności. Álex – główna bohaterka – dorasta w tej przestrzeni, próbując zmieścić się w oczekiwaniach rodziny, społeczeństwa, religii. Ale przede wszystkim – próbuje zrozumieć siebie. To nie jest powieść o buncie. To powieść o samotności.
Mistrzostwo języka
Portero pisze prosto, ale niebanalnie. W jej słowach nie ma literackiego popisu, ale jest przejmująca prawda – jakby każde zdanie wyciągała z wnętrza, nie z notesu. Dzięki temu mamy poczucie, że ta książka nie została tylko napisana – ona została przeżyta. Jest trudna, a jednocześnie lekka. Rozbudowana, ale i przystępna. I to się czuje od pierwszej do ostatniej strony. Ogromna zasługa w tym również tłumaczki – Agaty Ostrowskiej – która nie wygładziła tekstu, zostawiając jego chropowatość, autentyczność, hiszpańską duszność.
Niedobry zwyczaj nie chce być książką o tolerancji. Nie ma misji uświadamiania czytelników. Portero nie sili się na tanie „edukowanie” – ona po prostu opowiada historię. I właśnie dlatego ta książka działa tak mocno. Álex nie jest tu „osobą trans” w symbolicznym sensie. Nie jest figurą ani reprezentacją. Jest po prostu człowiekiem – z lękiem, wstydem, godnością i ogromnym pragnieniem bycia sobą. To właśnie ta zwyczajność i cielesna, bardzo ludzka obecność sprawiają, że książka nie moralizuje. Ona mówi prawdę. I tym skradła moje serce.
„Bycie sobą to najtrudniejsza wojna, jaką stoczyłam. I najważniejsza.”
Dlaczego ta książka zostaje
Z Niedobrym zwyczajem nie da się być tylko na chwilę. Ona zostaje. Zostaje cisza po ostatnim zdaniu. Zostaje gniew – na świat, który tak często odbiera ludziom głos. Ale zostaje też podziw – dla odwagi, dla szczerości, dla przetrwania. To nie jest książka, którą się tylko czyta. To książka, którą się słyszy.
„Niedobry zwyczaj” Podsumowanie
Nigdy wcześniej nie czytałem tak szczerej, pozbawionej taniej groteski i lukru książki o doświadczeniu osoby trans. I może właśnie dlatego ta historia tak działa – bo Portero nie próbuje nikogo przekonywać. Ona po prostu zaprasza do swojego życia. Bez fanfar, bez wielkich słów. Mówi tylko: „Zobacz mnie. To wszystko.”
„Niedobry zwyczaj” to nie tylko książka o tożsamości. To książka o człowieczeństwie. I dziś, bardziej niż kiedykolwiek, właśnie takiej literatury potrzebujemy, koniecznie daj tej książce szansę. Tylko nie spodziewaj się, że po lekturze Twoje życie wywróci się do góry nogami.
Antek coraz wyraźniej odczuwa, że zbliża się moment, w którym będzie musiał zawalczyć o siebie. Wychowywany w tradycyjnej katolickiej rodzinie, gdzie od pokoleń panuje patriarchat, doskonale zdaje sobie sprawę, że nie chce już żyć w narzuconej mu przez najbliższych roli, a przyjęta przez lata maska zaczyna się kruszyć i rozpadać.
Ucieczka przed przeszłością oraz chęć spełniania marzeń prowadzi Antka do Warszawy – miasta możliwości, fascynujących znajomych, niebezpiecznych kontaktów i związków naznaczonych seksem. Chłopak nie wie jednak, że upragniona wolność niesie ze sobą pułapki, w które łatwo wpaść – tym bardziej gdy jest się ślepo zapatrzonym w swoje pragnienia...
Do czego zdolna jest osoba, która pragnie miłości? Jak gorzko może smakować pożądanie i czy w życiu można cokolwiek otrzymać za darmo?
Kim stanie się Ikar? Symbolem marzeń czy Karą za marzenia…?
Most IKARA to poruszająca do głębi opowieść, o tym jak trudno jest się uczyć na własnych błędach, konsekwencjach trudnych decyzji, życiu naprzeciw przyjętym schematom i dziedzictwie wychowania, oddziałujących na naszych najbliższych. To proza także o potrzebie miłości, sile przyjaźni i prawdziwych marzeniach każdego z nas…
47.99 złPierwotna cena wynosiła: 47.99 zł.28.26 złAktualna cena wynosi: 28.26 zł.Kup książkę