Nikt tak jeszcze nie opowiadał o osobach trans!

Recenzja książki „Niedobry zwyczaj” Alany S. Portero

Muszę przyznać, że naprawdę rzadko trafiają się książki, które nie próbują być ani grzeczne, ani wygodne. Książki, które zamiast osładzać rzeczywistość – podają ją bez lukru, za to z ogromną dozą prawdy i intymności. „Niedobry zwyczaj” Alany S. Portero, wydany przez Wydawnictwo Filtry, to właśnie taka opowieść. Powieść, która nie opowiada „o osobach trans”, ale oddaje głos konkretnej dziewczynce – dorastającej w świecie, który odmawia jej prawa do istnienia. To historia, którą czuje się całym sobą. I bardzo się cieszę, że trafiła właśnie do mnie.

POLECAM: Lanzarote! Najciekawsza wyspa na Kanarach!
Nie do podrobienia

Madryt, który nie pachnie wakacjami… o fabule

Akcja książki rozgrywa się na peryferiach Madrytu, w robotniczej dzielnicy San Blas, w latach 80. i 90. To nie Hiszpania z kolorowych pocztówek – to beton, blokowiska, heroinowa młodzież i ciasnota codzienności. Álex – główna bohaterka – dorasta w tej przestrzeni, próbując zmieścić się w oczekiwaniach rodziny, społeczeństwa, religii. Ale przede wszystkim – próbuje zrozumieć siebie. To nie jest powieść o buncie. To powieść o samotności.

Mistrzostwo języka

Portero pisze prosto, ale niebanalnie. W jej słowach nie ma literackiego popisu, ale jest przejmująca prawda – jakby każde zdanie wyciągała z wnętrza, nie z notesu. Dzięki temu mamy poczucie, że ta książka nie została tylko napisana – ona została przeżyta. Jest trudna, a jednocześnie lekka. Rozbudowana, ale i przystępna. I to się czuje od pierwszej do ostatniej strony. Ogromna zasługa w tym również tłumaczki – Agaty Ostrowskiej – która nie wygładziła tekstu, zostawiając jego chropowatość, autentyczność, hiszpańską duszność.

WARTO PRZECZYTAĆ: Hejt, opinia i krytyka…
Jak je rozpoznać i czym się różnią?

Niedobry zwyczaj – To nie poradnik edukacyjny!

Niedobry zwyczaj nie chce być książką o tolerancji. Nie ma misji uświadamiania czytelników. Portero nie sili się na tanie „edukowanie” – ona po prostu opowiada historię. I właśnie dlatego ta książka działa tak mocno. Álex nie jest tu „osobą trans” w symbolicznym sensie. Nie jest figurą ani reprezentacją. Jest po prostu człowiekiem – z lękiem, wstydem, godnością i ogromnym pragnieniem bycia sobą. To właśnie ta zwyczajność i cielesna, bardzo ludzka obecność sprawiają, że książka nie moralizuje. Ona mówi prawdę. I tym skradła moje serce.

„Bycie sobą to najtrudniejsza wojna, jaką stoczyłam. I najważniejsza.”

Dlaczego ta książka zostaje

Z Niedobrym zwyczajem nie da się być tylko na chwilę. Ona zostaje. Zostaje cisza po ostatnim zdaniu. Zostaje gniew – na świat, który tak często odbiera ludziom głos. Ale zostaje też podziw – dla odwagi, dla szczerości, dla przetrwania. To nie jest książka, którą się tylko czyta. To książka, którą się słyszy.

„Niedobry zwyczaj” Podsumowanie

Nigdy wcześniej nie czytałem tak szczerej, pozbawionej taniej groteski i lukru książki o doświadczeniu osoby trans. I może właśnie dlatego ta historia tak działa – bo Portero nie próbuje nikogo przekonywać. Ona po prostu zaprasza do swojego życia. Bez fanfar, bez wielkich słów. Mówi tylko: „Zobacz mnie. To wszystko.”

ZOBACZ TEŻ: Czarny top jest taki sexy!
Dlaczego facet w czarnym topie wygląda tak dobrze?

Niedobry zwyczaj” to nie tylko książka o tożsamości. To książka o człowieczeństwie.
I dziś, bardziej niż kiedykolwiek, właśnie takiej literatury potrzebujemy, koniecznie daj tej książce szansę. Tylko nie spodziewaj się, że po lekturze Twoje życie wywróci się do góry nogami.

KUPISZ TUTAJ: „Niedobry zwyczaj” – Alana S. Portero

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: PREMIERA DRUGIEJ CZĘŚCI CUDZEGO ŻYCIA – NOWY POCZĄTEK! 

TU KUPISZ KSIĄŻKĘ

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: PREMIERA MOJEJ DRUGIEJ KSIĄŻKI: CUDZE ŻYCIE

TU KUPISZ KSIĄŻKĘ

Sending
Oceń stylizacje
5 (2 głosy)

👁 Ten wpis został przeczytany 947 razy.

☕ Szacowany czas czytania: 5 min.

To kupisz książkę!

Używam afiliacji

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Lanzarote! Najciekawsza wyspa na Kanarach!

Lniane koszule Spectrum – polska jakość, letni styl i wygoda!