Do trzech razy sztuka?

Recenzja powieści „Gdzie jesteś, piękny świecie” – Sally Rooney

Będąc absolutnie szczerym, do końca nie jestem w stanie zrozumieć skąd wśród fanów literatury wziął się taki szeroko pojęty hype na twórczość Sally Rooney. Autorka za sprawą swoich trzech powieści zaliczana jest do grona najwybitniejszych pisarek młodego pokolenia, zaś jej książki rozchodzą się z prędkością światła. Być może powodem jest bardzo dobry marketing, który towarzyszy jej powieściom, choć zakładam, że „nie zaszkodziła’’ też serialowa ekranizacja przez HBO książki pt. „Normalni ludzie”.

Podchodzę do tej twórczości po raz trzeci. Po ostatniej recenzji jej książki, byłem wyjątkowo sceptyczny, bo choć wiem, że była „dobrą książką”, to bardziej mnie zmęczyła, niż zachwyciła. Niemniej jednak dostałem od wydawnictwa WAB propozycję aby zmierzyć się z kolejnym dziełem tejże pisarki pt: „Gdzie jesteś, piękny świecie”, ponoć najlepszej książki Sally Rooney. Czy za jej sprawą pokochałem jej twórczość?

Gdzie jesteś piękny świecie - Sally Rooney

31.04 

Buy from here
Pins
  1. Gdzie jesteś piękny świecie - Sally Rooney

ZOBACZ TEŻ: NARKOZA CZYLI POMIĘDZY BYCIEM SZPIEGIEM A SALĄ OPERACYJNĄ
Recenzja powieści Rafała Artymicza.

„Gdzie jesteś, piękny świecie” – Powtórka z rozrywki?

Krótko o fabule – to historia czwórki bohaterów, tworzących dwie damsko-męskie pary. Z czego trójka to wieloletni przyjaciele. Ich relacja nie jest prosta, bo poza wymianą poglądów, towarzystwem i wspomnieniami z przeszłości łączy ich jeszcze przygodny seks. Najłatwiej można zdefiniować te obie relacje jako układ sex and benefit. Pomiędzy dwiema głównymi bohaterkami- Eileen i Alice, przez większość fabuły dochodzi do wymiany korespondencji, zdradzając swoje pragnienia i przeżycia, z maili jasno wynika, że za sobą tęsknią, jednakże żadna nie dąży do spotkania. Kiedy jednak dochodzi do spotkania całej czwórki, uzmysławiają sobie czego najbardziej w życiu pragną i ile naprawdę dla siebie znaczą.

Już przy recenzji powieści „Rozmowy z przyjaciółmi” napisałem słowa, że z twórczością Rooney, jest coś takiego, że niby wiesz, że czytasz dobrą literaturę, jednocześnie wcale nie chcąc jej czytać. I rozpoczynając „Gdzie jesteś, piękny świecie”, niestety miałem podobne odczucia.

Wszystko dlatego, że książki Sally Rooney mają niewiele akcji, a nawet ta, która jest rozmywa się pomiędzy filozoficznymi rozważaniami głównych bohaterów. Muszę przyznać, że kolejny raz zdarzyła się sytuacja, kiedy przez 2/3 książki czułem się zmęczony czytaniem.

Dokładnie, jak wszystkie poprzednie i ta pozycja ma przekład taki, że czasem trudno wybadać gdzie zaczyna się dialog a gdzie ciągle trwa opis. W efekcie, czytanie idzie wolno, książka nie wciąga, a ja ciągle kartkowałem, sprawdzając kiedy zakończy się rozdział .

Nie oceniaj książki… po jej początku!

Sytuacja zmieniła się mniej więcej w 2/3 książki, wszystko dlatego, że pomiędzy bohaterami następuje interakcja, pojawiają się konflikty, wymiana poglądów i myśli. To wszystko sprawia, że „Gdzie jesteś, piękny świecie” powoli nabiera rozpędu i to tak wyraźnego, że zakończyłem ją w jeden wieczór. Być może ciężko Was przekonać do przeczytania książki, która wciąga dopiero przy końcu, jednakże potrzebowałem tam dotrzeć aby wreszcie zrozumieć kunszt pisarki.

Od debiutu: „Normalnych ludzi” wiedziałem, że Sally Rooney jest doskonałym obserwatorem rzeczywistości, bardzo wiarygodnie obsadzając bohaterów swoich książek we współczesnych czasach i rzeczywistości.

ZOBACZ TEŻ: KIEDY UŚMIECH NIE OZNACZA RADOŚCI?
Czym jest depresja maskowana i jak ją rozpoznać

Jednak dopiero w tej powieści zrozumiałam jak nieco żmudne rozdziały filozoficznych rozmyślań wprowadzają nas w zrozumienie postępowania i trudności, z którymi muszą się mierzyć. Tym samym, problemy bohaterów stają się namacalne, zrozumiałe i pozwalające się identyfikować z którymś z nich. Muszę przyznać, że od zawsze miałem problem z polubieniem bohaterów książek Rooney, jednak tutaj wreszcie wzbudzili moje emocje. Być może dlatego, że są nieidealni i każdy z nich pragnie coś zmienić w swoim życiu, jednocześnie w finale potrzebują siebie.

Podsumowując:

Bez wątpienia mogę przyznać rację, że „Gdzie jesteś, piękny świecie” , to najlepsza z książek autorki, zarazem taka, po którą z przyjemnością sięgnę jeszcze raz. Wiedząc jaka nagroda czeka na mnie w finale, łatwej przebrnę przez mało pasjonujący początek.

Czy zostanę fanem twórczości Sally Rooney? Tego jeszcze nie jestem pewien, ale z przyjemnością zaryzykuję jeszcze raz!

KUPISZ TUTAJ:  „Gdzie jesteś piękny świecie” – Wydawnictwo WAB

Do trzech razy sztuka? Recenzja powieści „Gdzie jesteś, piękny świecie” autorstwa Sally Rooney
Do trzech razy sztuka? Recenzja powieści „Gdzie jesteś, piękny świecie” autorstwa Sally Rooney

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: MOJA DEBIUTANCKA POWIEŚĆ: „MOST  IKARA”

TU KUPISZ KSIĄŻKĘ

Sending
Oceń stylizacje
4 (4 głosy)

komentarz

  1. Zdecydowanie bardziej niż książka podoba mi się Twoja stylizacja 😀 mnie tez nie zachwyciła, podobnie jak niestety Normalni ludzie. Rozumiem, że mogą się podobać, ale nie mnie 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kiedy uśmiech nie oznacza radości?

365 dni: Ten dzień… i jego 7 grzechów głównych!