Nieidealni. Collin – opowieść o nieidealnych ludziach w totalnie idealnym świecie.

Recenzja książki Karoliny Głowskiej

Na wstępie warto zaznaczyć, że gdybym nie otrzymał tej książki do recenzji, to zainteresowałbym się tą pozycją przez sam tytuł – „Nieidealni”. Niewątpliwie zawsze uważałem, że nie ma idealnych ludzi a ta świadomość bycia właśnie nieidealnym może przyczynić się tylko do ciągłej pracy nad sobą, a co za tym idzie – bycia lepszym człowiekiem.

Jest jeszcze jeden aspekt, który sprawił, że sięgnąłem po ten tytuł. Pozycja ta wyszła zaledwie tydzień po premierze mojej debiutanckiej powieści. Co, uwaga! – uważam za wielki błąd naszego wspólnego wydawnictwa Novae Res! Nie jestem specem od marketingu, ale myślę, że nie powinno się wydawać podobnych tematycznie książek w tak krótkim odstępie od siebie. Niemniej jednak dzięki temu poznałem charyzmatyczną autorkę – Karolinę Głowską… i to jej energia sprawiła, że z przyjemnością przekonałem się co skrywa jej powieść.

Karolina Głowska - Nieidealni. Collin (Wydawnictwo Novae Res)

29.82 

Buy from here
Pins
  1. Karolina Głowska - Nieidealni. Collin (Wydawnictwo Novae Res)

Nieidealni. Collin – opowiada o historii miłości, która może pokonać wszelkie życiowe traumy.

Nie będę tu spoilerować, ale dokładnie takie uczucia i stany emocjonalne towarzyszą głównym postaciom powieści. Oś fabuły koncentruje się na przemianie bohaterów i to jest niewątpliwy atut tej książki. Gdyż ta myśl, którą (jak zakładam) autorka chciała przekazać swoim czytelnikom, wyraźnie wybrzmiewa na kartach jej dzieła.

ZOBACZ TEŻ: „OSTATNI WOREK CEMENTU” – KSIĄŻKA, KTÓREJ PEWNIE NIGDY BYM NIE PRZECZYTAŁ… Recenzja książki Mateusza Wieczorka

Co jest największą siłą tej książki? Uczucie, jakim autorka darzy przedstawiony świat. Karolina, naprawdę kocha tych bohaterów stwarzając im warunki… może zbyt idealnej rzeczywistości (może dlatego, to Polak przyjeżdża do Amerykanina a nie odwrotnie :P), świata pełnego tolerancji i zrozumienia. Zakładam, że jest to też entourage, w którym sama autorka chciałaby żyć, tworzyć i  się realizować.

To wszystko przedkłada się na swojego rodzaju urok tej powieści. Bo mimo, iż nie brakuje trudnych chwil, zwrotów akcji i dramatycznych scen, to otoczenie, w którym żyją bohaterowie jest nie tylko aż nadto tolerancyjne i przychylne, ale wręcz zachęcające do tworzenia bliższych relacji.

Dla mnie, z punktu widzenia osoby żyjącej w Polsce i wobec polityki obecnego rządu było to doświadczenie nie tylko przyjemne ale i pozwalające przenieść się gdzieś, gdzie miłość dwóch mężczyzn jest nie tylko zachwalana, wręcz popierana i pożądana, gdzie nawet sprzyja rozwojowi kariery. Cudownie było przez chwilę zobaczyć tak idealny świat… pełen nieidealnych ludzi.

„Wisienką na torcie” jest sam Colin. To najbardziej rozbudowany i interesujący bohater „Nieidealnych”, który mimo ciemnych stron swojej osobowości, zyskuje naszą ogromną sympatię. Dlaczego? Bo jest właśnie „nieidealny” a dzięki temu prawdziwy i wiarygodny. Co prawda, mam tu zastrzeżenia do zbyt szybkiej przemiany… ale jego profil został na tyle drobiazgowo i atrakcyjnie przedstawiony, że nawet sam umówiłbym się z nim na randkę.

No dobra. Za co obniżyłem swoją ocenę.

Zarzuty mam dwa. Mimo mojej ogromnej sympatii do autorki, z którą od czasu przeczytania jej książki mieliśmy niejedną wymianę zdań, to muszę je tutaj wyraźnie zaznaczyć.

Pierwszy minus, to wątek Alana. To kolejna postać o skomplikowanej osobowości. Niestety, jak szybko się pojawia, tak szybko znika. A szkoda, bo biorąc pod uwagę znaczącą rolę jaką odgrywa w przemianie głównego bohatera… to chciałbym dowiedzieć się o nim znacznie więcej.

Drugi minus… ale duży. To Gabriel – czyli drugi główny bohater. Tu było ciężko ? i czytając tę postać przygotujcie sobie solidną dawkę cierpliwości i wyrozumiałości dla niego. Bo Gabriel to prawdziwa Drama Queen i to nie jakaś podróbka z taniego bazaru. To prawdziwa Miss Universe swojej kategorii. Gdyby przenieść jego postać na realne życie, najpierw przysłowiowo „kopnął bym go w tyłek” a potem zablokował na wszelkich portalach społecznościowych. Ukłony dla Collina…, że zdołał z nim wytrzymać?

Podsumowując:

Pomimo, tych dwóch zarzutów. Książka broni się w tak wielu aspektach, że po prostu nie sposób się od niej oderwać! Czyta się szybko, dynamicznie i emocjonalnie, zgodnie z założeniem naszej autorki. Nawet irytację wobec Gabriela można przełożyć na sukces tej powieści, wszak jeśli książka wyzwala emocje… nawet te drażniące…, to znaczy, że w pełni spełniła swoją rolę.

Ja składam ogromne ukłony dla Karoliny za podjęcie się tematu, nie tylko trudnego ale i odkrywczego dla niej samej. Z przyjemnością przeczytam każdą kolejną książkę, którą stworzy. Warto szlifować taki talent i sięgać po więcej!

POLECAM!

Nieidealni. Colin – opowieść o nieidealnych ludziach w totalnie idealnym świecie.

KUPISZ TUTAJ: NIEIDEALNI. COLLIN – Wydawnictwo Novae Res

Ostateczna ocena 8/10

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: MOJA DEBIUTANCKA POWIEŚĆ: „MOST  IKARA”

TU KUPISZ KSIĄŻKĘ

Sending
Oceń stylizacje
5 (2 głosy)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

SWEAT – Sława to kapryśna przyjaciółka…, trzeba się o nią nieustannie troszczyć…- tylko czy warto?

Zaczynamy wakacje, czyli moda na lato 2021!