Między kryminałem a komedią.
To nie pierwsza recenzja książki Kasi Bulicz-Kasprzak ” Sprzeczne sygnały” na moim blogu i jak do tej pory autorka jeszcze ani razu mnie nie zawiodła. Są pisarze, po których sięga się z ciekawości, są też tacy, po których wraca się z pełnym zaufaniem. Kasia zdecydowanie należy do tej drugiej grupy. Cenię ją za warsztat, za umiejętność prowadzenia historii, za język, który jest lekki, naturalny i pozbawiony sztuczności. Lubię też to, że pod pozorem rozrywki zawsze przemyca coś więcej. Refleksję, obserwację społeczną, komentarz o relacjach, codzienności czy ludzkich przywarach.














