Subscribe

Nie spamujemy.

Przeczytaj the ostatnie

  • Okiem Laika: Dziewczyny z Dubaju

    Niby wiesz, że grzeszysz ale jednak chcesz to zobaczyć!

    Bez wątpienia długo wyczekiwana i nieraz przekładana premiera filmu „Dziewczyny z Dubaju” zdominuje tegoroczną jesień w kinach. I już dziś trudno przypuszczać co wpłynęło na ten stan rzeczy. Czy powodem jest fakt skandalu, jaki jakiś czas temu zawładnął polskim show biznesem, ekranizacja książki czy też medialna burza jaka rozgrzała do czerwoności polskie portale plotkarskie na miesiąc przed premierą filmu.
    Bez względu na to, na co najbardziej liczyli twórcy, prawdopodobnie nie ma w Polsce osoby, która o Dziewczynach z Dubaju nie słyszała. Czy sukces medialny wystarczy aby Film udźwignął oczekiwania twórców i ciężar kina gatunkowego, którym pragnął być?

  • Czy potrafimy zmienić swoje życie?

    O tym czy ludzie tak naprawdę się zmieniają i uczą na własnych błędach.

    Istnieje ogromna rzesza ludzi, którzy uważają że ludzie się nie zmieniają, a dawanie szansy osobie, która nas zdradziła, skrzywdziła lub wykorzystała, nie ma najmniejszego sensu. Czy rzeczywiście człowiek potrafi się zmienić, nauczyć na błędach i ich nie powielać w przyszłości, i czy dawanie drugiej w ogóle się opłaca? W tym wpisie, postaramy sobie odpowiedzieć właśnie na to pytanie.

  • „Sytuacje bez wyjścia…” i o tym jak je rozwiązać!

    O problemach, które zawsze będziesz w stanie pokonać! #poradnikzwyczajnegochlopaka

    Zakładam, że przynajmniej każdy z nas choć raz miał w swoim życiu w „sytuacje bez wyjścia”. To znaczy, żeby było jasne, zawsze jest jakieś wyjście i to z każdej sytuacji. Problem polega tylko na tym że nieraz nie potrafimy znaleźć tych właściwych drzwi.
    Być może zaskoczę Was, bo wbrew pozorom nie ma takiego bagna z którego nie dałoby się wygrzebać. A to co zazwyczaj nas ogranicza jesteśmy my sami. Nie chcąc się jednak mądrzyć przejdę do konkretów a zatem dziś opowiem trochę jak znaleźć wyjście z sytuacji bez wyjścia.

  • OKIEM LAIKA: Recenzja filmu „To musi być miłość”

    Komedia o świętach, przez przypadek.

    No dobra, nawet jeśli wielu z Was nie lubi, to czy naprawdę jest ktoś, kto nie obejrzał którejkolwiek z części Listów do M.? – jestem przekonany, że nie. Wprawdzie każda kolejna, nowo powstała część nie dorównała do pierwowzoru, to jednak w tej historii jest jakaś magia (może poza czwartą częścią), która sprawia, że z przyjemnością patrzy się na bohaterów tej sagi.
    Nic dziwnego, że Polsat musiał w końcu pozazdrościć swojemu głównemu konkurentowi – stacji TVN, która to stoi za tą kultową opowieścią i stworzył swój własny film na święta – o jakże „oryginalnym” tytule 😉 – To musi być miłość, zupełnie „nie nawiązując” do klasyki, na którym oparte są wszystkie świąteczne filmy, czyli : „To właśnie miłość” z 2000 roku. Niestety Polsat poszedł o krok dalej, bo nie tylko zgarnął sam tytuł, pomysł czy stylistykę ale licząc zapewne na bogatą frekwencję widzów, także kilku aktorów utożsamianych z wspomnianymi Listami do M. I wiecie co… to mogłoby się udać, mogło – gdyby zrezygnowano z nakręcenia filmu o świętach…, w którym nie ma świąt!

  • Saga Niewoli – Nowa wersja kultowych „Chłopów” prosto z serca show biznesu!

    Recenzja książki Aldony Wleklak

    Mówią, że najlepsze scenariusze pisze samo życie, osobiście zgadzam się z tym stwierdzeniem i zazwyczaj książka, która oparta jest na prawdziwych emocjach, wspomnieniach czy też zdarzeniach broni się sama. A co wówczas jeśli zawiera w sobie bogatą zawartość na temat naszej historii, oferując solidną dawkę wiedzy, po którą sami nie sięgnęlibyśmy? W Sadze Niewoli autorstwa Aldony Wleklak, otrzymacie właśnie taką pięknie przygotowaną i przemyślaną mieszankę w odpowiednich proporcjach, pomiędzy źródłami naszej historii a fabularną opowieścią opartą na życiu swoich przodków.

  • Okiem Laika: Recenzja filmu „Wszystkie nasze strachy”

    Wszystko o nas samych

    Rzeczywistość pandemiczna skutecznie uderzyła w branżę filmową w Polsce i choć niewątpliwie przyczyniła się do wzrostu zainteresowania odbiorców wszelkiej maści platformami streamingowymi, dla kina okazała się wręcz zabójcza. W efekcie na krótko przed oficjalnym otwarciem kin w kolejce na swoje premiery czekało kilkanaście pozycji, które dosłownie ledwo się mieściły na kinowych tablicach.
    Nie jest to dobre ani dla odbiorców (co za dużo, to nie zdrowo) ani tym bardziej – dla twórców. Bo pośród „paździerzy”, „shitów’’ i komercyjnej papki coraz trudniej dostrzec filmy wybitne. Tych w polskim kinie, wbrew pozorom, nie brakuje. I tak, pomiędzy wysypem komedii romantycznych, halloween-owych horrorów i świątecznych gniotów, to 5 listopada na ekrany zagości film pt. „Wszystkie nasze strachy” . Film powstały prawie 2 lata temu, laureat Złotego Lwa na festiwalu w Gdyni. Czy obronił się na tle pozostałych pozycji i dlaczego to najlepszy czas na jego premierę? Zapraszam na nową recenzję.

  • Stacja Numer Cztery – książka, która powinna znaleźć się w każdym domu!

    Recenzja książki Justyny Gaik

    Podczas tegorocznego urlopu w Grecji przeczytałem aż trzy książki, niewątpliwie rekordzistką w ramach czasu jaki mi to zajęło jest: „Stacja numer cztery” autorstwa Justyny Gaik. Ukończenie tej książki zajęło mi dokładnie 3h! I bynajmniej nie dlatego, że była krótka, ona po prostu była wyjątkowo piękna!

    Sprawdź pozostałe książki autorstwa Mikołaja Milcke!

    Używam afiliacji

  • Mister Mister – czyli co się kryje pod warstwą lukru i cekinów?

    Czy to rzeczywiście prawda na temat polskiego show -biznesu? Recenzja książki Mikołaja Milcke.

    Przyznam szczerze, że podchodząc do tej recenzji odczuwam coś na kształt stresu. Podejmując się oceny najnowszej książki Mikołaja Milcke pt. MIster, Mister czuję się trochę jak uczeń przepytujący mistrza. I to porównanie nie jest tutaj przypadkowe. Po pierwsze będąc debiutantem na swoim koncie mam tylko jedną powieść, podczas gdy Mikołaj ma ich już sześć.
    Po drugie, kiedy „świat” obiegła informacja o Moście Ikara, wielu zaczęło porównywać nasze książki, stawiając w szeregu literackich konkurentów. Osobiście lepiej się czuję w roli ucznia, niż w duchu rywalizacji, a biorąc pod uwagę, jak licznym krajem jest Polska, to myślę, iż na naszym rynku jest miejsce dla nas obu. Samego zaś Mikołaja, wolę postrzegać jako kolegę po fachu wpierając jego twórczość, niż jawnego konkurenta. Tym samym z przyjemnością sięgnąłem po książkę, która miała wbić kij w mrowisko polskiego show-biznesu.

    Sprawdź pozostałe książki autorstwa Mikołaja Milcke!

    Używam afiliacji

Powrót do góry

Ad Blocker Detected!

Advertisements fund this website. Please disable your adblocking software or whitelist our website.
Thank You!

Zaczekaj,,,
Zanim stąd odejdziesz…

Otrzymuj moje najnowsze posty bezpośrednio na skrzynkę email przed wszystkimi innymi.

Nie spamujemy.

Nie zapomnisz o nowych postach!

Nie spamujemy.