Lepiej być widocznym czy wtapiać się w tłum?
Niby żyjemy w czasach gdzie każdy pragnie być widocznym, a znasz to uczucie? Wchodzisz gdzieś, impreza, nieplanowane spotkanie, nowe środowisko i pierwsza myśl to nie „hej, ludzie!”, tylko: „gdzie tu się schować i przetrwać do końca?”. Może wyda się Wam to dziwne, ale ja znam to aż za dobrze. Bo choć w opinii innych uchodzę za osobę przebojową, nieraz działałem jak społeczny ninja: cichy, niezauważalny, bezpieczny. Aż w pewnym momencie dotarło do mnie, że ta niewidzialność, choć wygodna, była jak najgorszy abonament — niby tani, niby spokojny, ale blokujący wszystko, czego naprawdę chciałem.

























