Kiedy termometr za oknem zaczyna pokazywać wartości, przy których najchętniej człowiek nie zakładałby na siebie niczego , warto postawić na letni minimalizm. Wraz ze wzrostem temperatur pojawia się odwieczny męski dylemat: jak wyglądać stylowo i nie ugotować się we własnym sosie? Przez lata moim standardem na upały były dla mnie kolorowe topy, jeansowe szorty i sneakersy. I umówmy się nadal uwielbiam ten styl. Ale ile można wałkować to samo? Mało tego są takie miejsca gdzie po prostu warto postawić na cos bardziej klasycznego. Czasem warto wrzucić na luz, ale w nieco bardziej wyrafinowanym wydaniu. Tego lata stawiam na duet, który całkowicie redefiniuje męski komfort: len i koronkę. Tak, dobrze słyszycie – męską koronkę!

















