Nowe Grey Booki od Nataszy Sochy i Magdaleny Stachuli czyli jak powtórzyć sukces?

Recenzja książek: „Stalker” i „Piętno”.

O serii Grey Book Wydawnictwa Purple Book już Wam pisałem. Przypomnę jednak, że jest to nowa seria wydawnicza lekkich, poręcznych i krótkich historii z kryminalną zagadką w tle. Za prekursorki wydawniczej serii odpowiedzialne są bestsellerowe pisarki: pionierka gatunku domestic noir w Polsce – Magdalena Stachula oraz królowa literatury obyczajowej – Natasza Socha. Ich pierwsze Grey Booki: „Gdzie jest Emma?” oraz „Przerwana kołysanka” okazały się literackim sukcesem, nic zatem dziwnego, że zaledwie w kilka miesięcy po premierze, autorki wracają z nowymi Grey Bookami w postaci dwóch utworów pt.: „Stalker” oraz „Piętno”, czy mają one szansę powtórzyć sukces swoich poprzednich powieści?

„Stalker” -Magdaleny Stachuli, czyli wracając do korzeni.

Natasza Socha- "Piętno"

26.50 

Buy from here

Magda Stachula - "STALKER"

21.49 

Buy from here
Pins
  1. Natasza Socha- "Piętno"
  2. Magda Stachula - "STALKER"

Stalker” zaczyna się w kilka miesięcy po wydarzeniach z poprzedniej książki. Nasza bohaterka -inspektor Weronika Herman staje przed nowym wyzwaniem. W Jeziorze Białym znaleziono poćwiartowane zwłoki młodej dziewczyny. Kolejne kobiety zgłaszają się do komisariatu mówiąc o prześladowaniu przez podejrzanego stalkera, następuje to czasie kiedy sama bohaterka, zaczyna odczuwać, że być może grozi jej niebezpieczeństwo. Czy wszystkie wydarzenia są ze sobą w jakiś sposób powiązane? I czy naprawdę ktoś czyha na życie Weroniki Herman?

POLECAM: GREY BOOK, CZYLI KRYMINAŁ NA MAŁĄ KIESZEŃ
Recenzja książek Nataszy Sochy – „Przerwana Kołysanka” i Magdy Stachuli – „Gdzie jest Emma?”

Kiedy czytacie ten krótki skrót, jasno wysuwa się na pierwszy plan, że w „Stalkerze”, rola naszej pani inspektor zostanie mocno rozbudowana, bo nie tylko próbuje rozwiązać kryminalną zagadkę ale ona sama zaczyna być z nią mocno powiązana. No właśnie, to wszystko sprawia, że drugi tom Grey Booka, ma w sobie znacznie więcej z domestic noir, niż z samego kryminału. Sama zbrodnia, która się tu rozgrywa stanowi bardziej tło wydarzeń, wprowadzając nas w jeszcze bardziej szarą i niebezpieczną czasoprzestrzeń.

ZOBACZ TEŻ: KOLORY, KTÓRE LECZĄ…
czyli czym jest chromoterapia i na czym polega?

W drugim tomie serii Magda Stachula, wyraźnie nawiązuje do gatunku z którego się wywodzi. Czy to plus, czy minus- musicie ocenić sami. Ja jako wielki fan twórczości tej autorki i czytelnik, który dzięki niej odkrył ów gatunek, czuję się usatysfakcjonowany. Warto również podkreślić, że „Stalker” dzieje się w bieżącym czasie. Dokładnie w przeddzień wybuchu wojny w Ukrainie, czyniąc powieść, nie tylko jeszcze bardziej niepokojącą ale i nad wyraz aktualną.

„Pietno” – zabawa konwenansami z czytelnikiem Nataszy Sochy.

PiętnoNataszy Sochy, również rozgrywa się w kilka miesięcy po wydarzeniach z poprzedniej serii. Podkomisarz Klementyna krótko cieszy się z poprzedniego sukcesu. Spotykamy ją znów, w chwili kiedy staje przed nowym wyzwaniem rozwikłania zagadki kobiety, która ginie w nieudolnej próbie sfingowania wypadku drogowego. Dodatkowego niepokoju dostarczają okoliczności w jakich zostają znalezione zwłoki tejże kobiety, wyglądająca na maltretowaną przed śmiercią, zaś w jej ręce ktoś wplótł różaniec. Wszystko to prowadzi czytelnika w powieść pełną symboli i metafizyki, gdzie po raz kolejny nieocenione okażą się niecodzienne zdolności naszej bohaterki.

WARTO PRZECZYTAĆ: ZOBOWIĄZANA – CZYLI, JAK TO JEST CZYTAĆ KSIĄŻKI OD KOŃCA…
Recenzja książki Patrycji Strzałkowskiej.

Gdybym miał wymienić to, co najbardziej podobało mi się w tej powieści, byłaby właśnie ta zabawa z odbiorcą w symbolikę, dogmaty i niedopowiedzenia. Od pierwszych stron powieści widać, że religia i konwenanse, będą mieć tu ogromne znaczenie. To sprawia, że Natasza zachęca nas aby czytać jej powieść uważnie i dokładnie, powoli naprowadzając nas na winnego zbrodni. Dodatkowo wykorzystywanie symboli lub zabawy w grzesznika i rozgrzeszyciela, sprawia, że książka zyskuje dodatkowy mrok, zaś czytelnik ma ciągle wrażenie, że gdzieś pod fabułą ukrywa się drugie dno, które nie będzie łatwo odkryć.

W „Piętnie”, autorka nadal, choć bardzo powoli odkrywa karty przeszłości podkomisarz Klementyny, chociaż nasza bohaterka jest wyjątkowo niechętna do zdradzania tajemnic swojej przeszłości. Natasza wyraźnie zachęca nas aby poznać ją bliżej. I właśnie ta koncentracja na pani podkomisarz sprawiła że, rozwiązanie zbrodni (dla mnie osobiście) ukrywa się tam gdzie padło moje pierwsze podejrzenie. I szczerze mówiąc, właśnie to podałbym jako największy zarzut. W „Przerwanej kołysance” udało się mnie zaskoczyć lecz w „Piętnie” okazałem się wnikliwym czytelnikiem, którego nie sposób było zmylić 😊.

Podsumowując:

Kolejne Grey Booki:Stalker” i „Piętno”, choć stawiam oczko niżej, niż pierwsze książki, to nadal uważam za dobre książki, które sprawiły, że z przyjemnością sięgnę po trzecie tomy, które już za parę tygodni trafią do księgarń.

Im dłużej się nad tym zastanawiam uważam to za podstępny i przemyślany ruch autorek. Gdyby każda powieść była lepsza od poprzedniej pewnie miałbym mniejszą motywacje aby porównywać każdą kolejną. W obliczu ciekawości czym Grey Booki zaskoczą mnie następnym razem…, po prostu muszę po nie sięgnąć jeszcze raz! 😊

KUPISZ TUTAJ:

„Stalker” – Mgadalena Stachula

„Piętno” – Natasza Socha

 

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: PREMIERA MOJEJ DRUGIEJ KSIĄŻKI:

„CUDZE ŻYCIE”

TU KUPISZ KSIĄŻKĘ

Sending
Oceń stylizacje
5 (1 głos)

Sprawdź pozostałe książki z serii Grey Book!

Używam afiliacji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kolory, które leczą…

Pokaż mi swój kolor… a powiem Ci kim jesteś.